Skocz do zawartości

zigi69

Użytkownik
  • Postów

    255
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez zigi69

  1. kolego zbyniu78 sprawa wygląda tak, oczywiście warto skontaktować się z myśliwymi choć będzie to doraźne zaradzenie problemowi, jeśli myśliwi przez ostatnie dwa lata wypuszczali na swoim obwodzie bażanty, kuropatwy lub gniazdują cietrzewie to będą mogli odstrzelić tego lisa jeśli nie to hmm raczej nic nie poradzą, ponieważ w innych wypadkach jakie opisałem obowiązuje okres ochronny dla lisa. Jednak nawet jeśli dojdzie do odstrzału lisa to zapewne ma on norę która po zlikwidowaniu tego na pewno nie pozostanie pusta po pewnym czasie jakiś lis ja zajmie, dlatego radze zabezpieczyć wolierę jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony. Jeszcze takie pytanko nawet jeśli złapiesz lisa do zywołapki (co jest dosyć trudne) to co z nim zrobisz? Zabić go nie możesz a jeśli wywieziesz, to podrzucisz komuś zgniłe jajo. Jeszcze taka krótka refleksja jeśli mieszkasz w miejscy o dosyć gęstej zabudowie to będzie to kolejny minus do wykonania odstrzału ponieważ 100m od zabudowań można polować oczywiście spełniając jeszcze kilka obostrzeń takich jak choćby kulochwyt. Także ja jak pewno większość hodowców poradzi Ci postaraj się lepiej zabezpieczyć wolierę to nie zginie Pozdrawiam Wojciech
  2. Kolego w jakim wieku są to bażanty można określić już pleć na 100% chodzi mi o łowne białe. Jaka cena za sztukę i gdzie mieszkasz? jest możliwość wysyłki?
  3. zigi69

    Pomocy

    No około 6 tygodni bo wtedy stabilizuje się termika bażantów, oczywiście powinieneś zmniejszać temperaturę powoli, ale to będziesz widział początkowo będą siedziały pod żarówką z czasem będą od niej odchodzić bo będzie im ciepło. Gdybym umiał to przewidzieć obstawiałbym w totka, to raczej ciężko powiedzieć ile będzie u mnie rożnie się zdążało raz więcej kogutów innym razem więcej kur.
  4. zigi69

    Pomocy

    Jak nie masz kwoki to powinieneś bażanty trzymać pod żarówką, są żarówki specjalnie do tego. Czy coś mogą stracić, wszystkie zachowania które wymieniłeś są zachowaniami instynktownymi a co z tym idzie są dziedziczone z genami. Co prawda nie którzy mówią, tyczy się to kur że jeśli kurczęta były wychowywane pod żarówka a potem same są kwokami to są gorszymi matkami, ale u bażantów wydaje mi się że jest to zbyt mała "odległość" od dzikich przodków a zresztą bądźmy szczerzy jedna na 200 kur bażanta łownego siada i wysiaduje jaja w wolierze, chyba że masz dużą i super zarośniętą to jest szansa. U mnie siadła właśnie kura ale odmiana węgierska.
  5. tzn tak fakt kota można nauczyć do wspólnego życia z drobiem gołębiami itp ale musi sie od kociaka uczyć musi być z nimi wychowywany, a co do psa hmm ciężko będzie na pewno u mnie gdybym widział że zabił bażanta to dostałby wtryny potem celowo wypuszczałbym kwokę ku niemu i każdy moment zainteresowania to skarcenie, u młodych psów pomaga nie wiem jak u starszych. kaukazami to w ogóle różnie bywa bo te psy staja sie czasami bardzo agresywne.
  6. Kura pewno że początkowo będzie wodzić bażanty ale gdy podrosną to ociekają, a jeśli nie to najczęściej straty są duże spowodowane przez koty które je atakują prawie zawsze.
  7. Co do gołębi się nie wypowiem bo nie wiem nie słyszałem o takowej próbie wysiadywania jaj bażancich przez gołębie. Według popękanie czubków jaj może być związane z słaba skorupką choć nie wiem raczej wtedy by pękła w innych miejscach, druga opcja jest taka że kura nie znosi jaj że tak powiem na siedząco. Trochę biologi: wszystkie jajka będące wewnątrz ptaków jeszcze przez zniesieniem są okrągłe, a dopiero w czasie gdy kura znosi jajo następuje jego zmiana z okrągłego na jajowaty, jajo wydostaje się ostrym czubkiem do przodu. Tak wiec możliwe ze Twoja kura po prostu albo gubi jaja i te upadając pękają lub coś ja straszy i dla tego nie znosi ich siedząc. Ja kupuje młodym bażantom pasze dla piskląt bażancich lub pasze dla indyków. A czy pisklaki mogą być z kwoką na podwórko to szczerze wątpię,mają bardzo silny instynkt który powoduje że po paru dniach znikają.
  8. Raczej na 99% była to kuna lub tchórz raczej z wskazaniem na to pierwsze. Lis jak zabija to najczęściej zabiera zdobycz a kuna zostawia. Co bym polecał jeśli masz siatkę normalna ogrodową to dokupić siatkę a małym oczku taką 2,5x2,5cm, do tego bezwzględnie musi być zabezpieczone miejsce gdzie kończy się na dole siatka a zaczyna ziemia tak aby nic tamtędy się nie prześlizgało. Ja mam wolierę obkopaną na 80cm głęboko i powkładane mam płyty eternitowe także nie ma mowy żeby się coś podkopało. Lisy mimo ze głęboko kopia to 80cm jest wystarczające na nie.
  9. kolego no pewno te krakowskie czy wielkomiejskie oprócz "obsrywania" co popadnie to nie nadają się do niczego ale już takie hodowlane gdzie się o nie dba no to inna sprawa. Taki rosołek z gołębia jeszcze jak się pomiesza z bażantem np no inna bajka. Zresztą od dawna wiadomo że mięso z gołębia jest bardzo zdrowe i zupki z zmiksowanym mięsem dla małych dzieci są polecane. Podobnie jest z dziczyzną powinno się dzieciom robić zupki na bazie dziczyzny a nie nafaszerowanych chemią "ochłapów" bo z niej to tylko uczulenia i choroby. A taki wyhodowany gołąb czy bażant upolowany czy nawet z woliery ale chowany na naturalnych składnikach to nic lepszego dla dorastającego malucha.
  10. No bo z gołębiarzami i krogulcami (najczęściej one atakują gołębie) jest problem. U mnie gołębi się zima np nie wypuszcza z gołębnika bo do wiosny żaden by nie doczekał. A problem z jastrzębiami jest taki ze myśliwi nie mogą ich strzelać mimo ze są ich duże ilości i robią szkody nie tylko w kurach i gołębiach ale i bażantach kuropatwach i zającach dziesiątkując ich populacje. tak naprawdę chyba nie ma legalnego sposobu żeby pozbyć się ich. Kol. sputnik a co potem z złapanym? wywieziesz go? wróci ;P
  11. Najlepszy sposób zgodny z prawem na to żeby gołębiarz zostawił gołębie w spokoju to zlikwidować gołębie albo wpuścić je do woliery. Problem z gołębiarzami to temat tabu. Pozdrawiam
  12. Spokojnie na razie niech się wychowają, wtedy ocenisz je ocenisz, jeśli o nie będziesz dbać myślę że coś z nich wyrośnie sensownego. Ważne żeby teraz miały dobry start.
  13. Przy dobrej opiece powinny przeżyć, ale... podejrzewam ze jak już dojrzeją to nie będą aż tak ładne i tak rosłe jak inne, miałem takie przypadki gdzie było kilka słabych pisklaków wychowały się ale później się pierzyły od pozostałych i już nie było tak ładne i były bardziej wątłej budowy. Podstawą jest odpowiednie karmienie kur bażanta w czasie niesienia, i nie ma się co obawiać że pasza ze sztuczne, według mnie dodatek paszy musi być żeby mieć zdrowe ładne pisklaki.
  14. Tak szczerze to już po 23 zaczynają się pierwsze kluć i gdzieś do 2 - 3 dni sie klują, mówię oczywiście o inkubatorze.
  15. Jeżeli sam moment inkubacji był poprawny to podejrzewam ze problem jest w ptakach a właściwie w tym co jedzą, prawdopodobnie brakuje im jakichś składników, ja swoim łownym przed lęgami zaczynam podawać pasze dla niosek do karmy przez co młode się ładnie klują są zdrowe i energiczne. Więc jeśli kury nie mają odpowiedniej diety to i z jajkami później są problemy, albo jest mały procent zalężonych a jeśli nie to pisklaki mają problem z wykluciem się często w skorupkach zdychają a jeśli uda im się wykluć to są wątłe i z takiego pisklaka nic "dorodnego" nie wyrośnie. Prześwietlenie raczej nie ma wpływu na jajka no chyba że zostały zaziębione.
  16. a czego to jajka? no 7 dni patrząc na Twój wpis to trochę za dużo żeby się coś wykluło. Ja bym rozbił jedno jajko i sprawdził. A jeszcze pytanie nie chcesz ruszać jaj tzn? nie obracasz ich w inkubatorze??
  17. no żeby polować na kuny naprawdę trzeba lubić taki typ polowania, a samo polowanie jest nie doceniane.
  18. Na kuny poluje się używając wabika, często wabiąc lisy pojawia się kuna, a tak to z psem ułożonym do tego typu polowań. W innych wypadkach to przypadkowe spotkanie, bardzo rzadkie. Nie mniej jednak polowanie na kuny jest bardzo ciekawym polowaniem i wymagającym.
  19. sputnik to zależy, nie musi jej łapać jeśli jest myśliwym to wykonuje normalne polowanie a wtedy się strzela nie do zwierzęcia złapanego i przywiązanego do czegoś tylko wolnego, pozostaje inna kwestia używania broni w obrębie zabudowań ale to już inny temat. Ja polecam żywołapki ewentualnie jaja nastrzyknięte trutką, podobno bardzo skuteczne.
  20. kura rzadko wysiaduje swoje jaja, powinieneś raczej o inkubatorze pomyśleć... Kolega pacpaw miał chyba na myśli kwokę nie kurę bażanta. I tak na marginesie kolego pacpaw w jakim wieku są Twoje bażanty kiedy je połączyłeś w stado ja miałem tak że pierwsze jaja były nie zalężone więc i u Ciebie tak może być jeśli masz młode bażanty, 26 dni to trochę za długo, weź i sprawdź te jajka jeśli masz to owoskopem jeśli nie to potrząśnij jajkiem jeśli "chlupie" to jajo nie zalężone a jeśli nie to po prostu rozbij jedno jajo.
  21. Kolego powiem szczerze u mnie młode bażanty pod kwoką trzymam w kurniku przez około 3 tygodnie aż bażanty podrosną a następnie podrostki wraz z kwoką przenoszę do woliery ale tam umieszczam je w małym kojcu który ja akurat mam przerobiony z starej budy dla psa (buda z tak zwanym gankiem) która została osiatkowana. Czemu tak robię po pierwsze młode bażanty wychowują przyzwyczajają się do dorosłych bażantów a dorosłe do młodych (koguty rożnie reagują na młode bażanty zawłaszcza gdy kury jeszcze niosą). Po drugie kwoka ogrzewa cały czas bażanciki i z własnego doświadczenia wiem ze nie powinno sie wypuszczać zbyt wcześnie bażantów z tego "kojca" zwłaszcza jeśli pogoda jest nie zbyt ponieważ straciłem część młodych spod jednej kwoki. Gdy bażanciki podrosną wypuszczam je razem z kwoka na wolierę, która prowadzi je, gdy widzę ze bażanciki już nie sypiają pod kura to wypuszczam ją z woliery.
  22. Kolego może to jastrząb w skórze koguta był haha. Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać. Szczerze mówiąc nie spotkałem się z taką sytuacją, ale jeśli kogut upatrzy sobie kolejna kurę i będzie ja tak maltretował to bym go jednak chyba wymienił.
  23. zigi69

    mam pytanie

    Pio45 dobrze radzi tez słyszałem żeby podkładać sztuczne jajka, podobno sprawdzają się piłeczki do ping ponga, można je zabarwic na zielonkawo, ale przede wszystkim witaminy, ja zawsze daje jako dodatek pasze dla niosek i witaminy do wody i nie mam jak na razie problemów z znikaniem jaj ani nie widzę spadku kondycji kur spowodowanych składaniem jaj. Pasza według mnie powinna być też z tego względu dawana że nie ma potem problemów z kluciem się pisklaków, są zdrowe i żywotne.
  24. zigi69

    mam pytanie

    z tego co wiem to bażanty dzikie już niosą jajka i dziwnym mi się wydaje że nie masz jaj do tej pory jeszcze. Podejrzewam że coś te jaja zjada dobrze się poprzyglądaj czy nie robią tego kury skoro trzymasz je razem.
  25. kolego to tak jakbym sie zapytał jaka pogoda będzie za pól roku? To jest natura tu nie ma pewników
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.