xwiatr
Użytkownik-
Postów
152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez xwiatr
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
-
Jeśli będziesz je trzymał razem, to możesz być pewien że zadna z par nie doczeka się potomstwa. Ptaki porozdziobują sobie jaja. Jeśli jednak jakimś cudem któraś z par wysidzie jaja, to na pewno długo się nimi nie nacieszą.
-
Jeśli proądu nie było przez 2-3 godziny, to nie powinno to mieć wpływu. Możesz to sobie wytłumaczyć analogiczną sytuacją w środowisku naturalnym. Samica siedząca na jajach też czasem zostanie spłoszona przez drapieżnika i nie może wrócić na jaja przez kilka godzin. Zawsze jednak należy pamiętać, że im dalszy dzień inkubacji tym jaja mogą pozostawać dłużej nieogrzewane. Jeśli chodzi o twój przypadek to czy jesteś pewien, że jaja, ,które inkubowałeś były zalężone?
-
Pierwsza pomoc. Picie, temperatura dla nowo wyklutych bazant
xwiatr odpowiedział(a) na adriandmk temat w Karmienie i pielęgnacja.
Jeśli to prawda, co piszesz to szczerze gratuluję. Inkubacja pod zwykłą żarówką, bez kontroli parametrów inkubacji to (można śmiało powiedzieć) prawdziwy ewenement. W ciągu 24 godzin od wykluci pisklętom nie podaje się nic do jedzenia. W tym czasie pisklęta czerpią jeszcze energię z żółtka które zaabsrbowały w ostatniej fazie lęgu. Podawanie im w tym okresie pokarmu, a zwłaszcza płynów może upośledzić proces suszenia i gojenia, a to może doprowadzić do trwałego kalectwa. W pierwszych trzech dniach życia temperatra powinna być nieco niższa niż temperatura inkubacji. Około 36stopni. Jeśli chodzi o pokarm to gotowane jako jest jaknajbardziej na miejscu. Ale ponadto proponuję podawać im również zmielone na drobno ziarna zbóż itp. -
Spokojna głowa nie ma to znaczenia. Maszyna ma za zadanie tylko naśladować naturalną nasiadkę. Więc musisz wiedzieć (choć czasem trudno w to uwierzyć), że temperatura i wilgotnośćpod naturalną nasiadką są takie same a przynajniej bardzo zbliżone.
-
Nie tyle gatunków co podgatunków: Subspecies: P. p. arenicola - P. p. armoricana - P. p. borkumensis - P. p. canescens - P. p. furvescens - P. p. hispaniensis - P. p. hungarian - P. p. italica - P. p. lucida - P. p. perdix - P. p. robusta - P. p. sphangnetorum
-
No tak, w hobbystycznych hodowlach to z nasiadkami można kombinować. Ale jak daroo chcesz się tym zająć tak na poważnie i robić na bażantach pieniądze, to nasiadki będą zbyt mało wydajne.
-
Jaja powinno się obracać przynajmniej 2 razy dziennie. Rano i wieczorem. Z reguły tak się robi gdy trzeba to robić ręcznie. Jak jest automat to najczęściej są one ustawione tak aby obrót jaja powtarzał się co 4 godziny.
-
No i druga sprawa, że jak bierzesz dotację to w twoją hodowlę wtrącać się będą urzędnicy, którzy na dobrą sprawę o hodowli bażanta nie mają żadnego pojęcia.
-
W pierwszej kolejności powinniście przygotowywać woliery rozpłodowe. Kweistia czy cyrki czy rodzinne, to już raczej kwestia waszego podejścia do hodowli (ja osobiście jestem za wolierami rodzinnymi). Jak już będziecie mieli te woliery to możecie wpuszczać ptaki i zająć się przygotowywaniem inkubatorni, magazynu jaj, odchowalników i wolier wychowawczych. Nie wiem jak dużą hodowlę macie zamiar zacząć, ale jakbyście się postarali, to do połowy kwietnia moglibyście wstawić stado podstawowe i jeszcze w tym roku robić pierwsze, małe próbne wylęgi. Jeśli chodzi o sprzedaż to raczej nie ma z tym problemu, pod warunkiem że oferuje się klientom ptaki w doskonałej kondycji fizycznej, z pełnym upierzeniem, lotne. Nie ma co liczyć, że ktoś kupi za pół ceny brzydkie bażanty bez ogonów i nielotne. Albo oferuje się towar z najwyższej półki albo można zwijać interes.
-
Też jestem za tą opcją. Pterofagia bierze się właśnie z powodu niewałściwych warunków bytowania.
-
Hodowla bażantów złotych w pomieszczeniach
xwiatr odpowiedział(a) na krist4 temat w Urządzenia hodowlane
Chodować w zamknięciu się da, ale trudno będzie utrzymać ptaki w dobrej kondycji. Bażanty to ptaki grzebiące, potrzebują zarzywać kąpieli piaskowych, drapać w poszukiwaniu pokarmu. Bez tego wszystkiego trudno będzie wyhodować piękne okazy. Postaraj się wybudować im jakąś wolierę. -
Może po prostu twoje ptaki są chore?
-
No czasem się zdarza, że bażanty tak wcześnie zniosą jaja, jednak nie masz co nawet ich wkładać do inkubatora. Jak sama zauważyłaś za wcześnie aby koguty interesowały się kurami. Jaja na pewno są niezapłodnione. Pozostaje tylko zrobić jajecznicę albo wzbogacić paszę.
-
KARMIENIE ZIMĄ BAŻANTA ZŁOCISTEGO,DIAMENTOWEGO
xwiatr odpowiedział(a) na teniatyska temat w Karmienie i pielęgnacja.
Paweł, a ty wolisz jeść czosnek chrupiąc sobie ząbek po ząbku? czy wolisz go na przykład mieć w sałatce, albo chociaż nałożyć na chleb? Nawet żołądek bażanta nie wytrzymałby długo gdyby codziennie jadł czosnek w czystej postaci. Czosnek zawsze podaję zmielony z otrębami, warzywami i to w niewielkiej proporcji. Na wiadro tak przygotowanej mieszanki daję jakieś 10 dużych główek czosnku. Czosnku też nie daję codziennie. Podaję go co trzeci dzień. Pozdrawiam -
KARMIENIE ZIMĄ BAŻANTA ZŁOCISTEGO,DIAMENTOWEGO
xwiatr odpowiedział(a) na teniatyska temat w Karmienie i pielęgnacja.
Jeśli chłopak robi tak jak mówi, a myśliwi w jego okolicach mają głowę na karku, to mu powinni w tym pomagać. Co do karmienia zimą, ja daję swoim bażantom w tym okresie: kapustę w całych główkach rozrzucam po wolierze marchew, cebulę, czerwone buraki i czosnek mielę na drobno i wykładam w karmidła. Oprócz tego oczywiście standardowo w zarnach: kukurydza, pszenica, owies bezłuskowy, słonecznik. -
Przyznam szczerze, że też kombinowałem z różnego rodzaju budulcami na inkubator. Do czasu gdy nie pojechałem na targi POLAGRA. Tam była firma z Włoch która wystawiała się z profesjonalnymi inkubatorami. Budowali inkubatory o pojemności od 15 (słownie piętnaście) do 12000 (słownie sto dwadzieścia tysięcy) jaj. Co ciekawe jedną podstawową cechą wszystkich inkubatorów był fakt, że ich konstrukcje są z pleksi bądź w przyapdku mniejszych po prostu z plastiku. Po rozmowie z przedstawicielem tej firmy, uświadomił mnie skąd takie rozwiązanie. Jak stwierdził podstawową wadą drewna jest to, że przepuszcza ono powietrze całą swoję powierzchnią. Przez to praktycznie nie ma możliwości kontroli wentylacji w inkubatorze, a jak wiadomo wentylacja w inkubatorze to podstawa. Budując inkubatory o szczelnych konstrukcjach zdecyodwanie łatwiej i dokładniej można zapanować nad wnetylacją, wymianą ciepła, cyrkulacją powietrza. W profesjonalnych inkubatorach odstąpiono od stosowania drewna 80 lat temu. Gdy tylko opracowano techniki obróbki plastiku. Jak dodał, sam plastik jednak też musi być odpowiedni. Nie wystarczy zrobić ubdowę ze steropianu, bo steropain w bezpośrednim kontakcie z jajami okazuje się być toksyczny. Co ciekawe powiedział, że wykonali kiedyś takie badania, porównując inkubatory plastikowe i styropianowe. Jak się okazało w inkubatorach ze steropaniu występowała masowa zamieralność zarodków siegająca 40%! Trochę mnie to szczerze mówiąc zaskoczyło, ale jakby na to nie patrzeć jest to prawda. Przestałem więc kombinować z budową własnego inubatora i zainwestowałem w inkubator profesjonalny. Co ciekawe, ma on pojemność niewielką, bo 70 jaj, ale przynajmniej w minionym sezonie miałem skuteczność 97%! Jak bym inkubował jaja zwykłych kur domowych, to może by mi nie zależalo na wysokiej skuteczności, ale ja mam pawie białe, tragopany, diamenty wiele innych.
-
Jeśli chodzi o powierzchnię to spokojnie im wystarczy. Pamiętaj jednak, że sad musiałbyś zabezpieczyć od góry siatką aby ci nie uciekły. Nawet jakbyś im podciął latki (zdecydowanie odradzam) bażanty spokojnie przeskoczą przez płot.
-
Mi się wydaje, że kuny raczej nie zrobią podkopu. Ono raczej wolą penetrować strychy, poddasza, ciasne przejścia między deskami. Jeśli wystarczy trochę podrapać, aby przecisnąć się pod siatką, na pewno będą próbowały. To bystre zwierzęta. Ja też nie mam wylewki, ale mam wkopane w ziemie betonowe płyty (takie od płotu betonowego). Wystają one jakieś 15cm nad ziemię i dopiero od nich zaczyna się siatka. Żeby zajrzeć do woliery kuna musi wspiąć się na tylne łapki. Wyczytałem kiedyś, że w takiej pozycji każdy czworonożny drapieżnik czuje się mniej pewnie.
-
Witam, Ja z własnego doświadczenia nie polecam rozwiązania z wkopaniem deski. Najłatwiejszym i najtańszym sposobem jest wkopanie betonowych płyt. Z takich płyt robi się betonowe płoty. Można kupić taką płytę 215x40cm. Ja płaciłem 9 zł za sztukę! Koszt niski a rozwiązanie solidne. Oczywiście pomiędzy płytami trzeba zmieścić słupek. Ja robiłem tak, że słupek dawałem co 2 płyty czyli około 4m. No ale słupek to już trzeba wbetonować.
-
Witam, Sporo czasu minęło od rozpoczęcia tego wątku i tak się złożyło, że w końcu sam postanowiłem trzymać parę przepiórek. Głównie dla celów pozyskiwania jaj. Poczytałem o wspaniałych właściwościach ich jaj. Nie bawiłem się jednak w samoróbki. Kupiłem otową klatkę. Nie jest to duży wydatek, a za tę cenę trudno byłoby zrobić coś lepiej przemyślanego i w dodatku żeby wyglądało tak estetycznie. Znalazłem to w chyba najpopularniejszym w internecie sklepie hodowlany.pl, w zakładce Klatki dla przepiórek. Oczywiście wybrałem tę do pozyskiwania jaj. Ma ona to co kogut opisał w punkcie 4. podłoga pod katem tak by jajka wypadały do szufladki.
-
agresywne zachowanie koguta - pawia indyjskiego
xwiatr odpowiedział(a) na costek temat w O wszystkim.... i o niczym...
Witam, To jest częste zachowanie w okresie godów. Kogut szuka we wszystkim konkurenta aby się z nim rozprawić i przypodobać samicy. Ta co prawda nie ma dużego wyboru, ale na pewno nie ma nic na przeciw, aby zostać pokrytą przez takiego adoratora. Nie ma raczej rady na takiego "jurnego" koguta. Po okresie godowym mu minie. Ja pawie też mam teraz zamknięte, bo samica mi uciekała z podwórka w poszukiwaniu miejsca na gniazdo. 2 jajka to mi sąsiad znalazł u sianie w stodole -
i co wykluły się. Czy były tylko zalężone?
-
Pamiętaj, żeby nie trzymać piskląt kuropatw z pisklakami bażanta. Bażanciki mogły by zadziobać albo zadeptać kuropatewki. Przynajmniej przez pierwsze 2 tygodnie. Ja miałem ten problem. Dlatego z braku miejsca zrezygnowałem z kuropatw.
-
Witam, Ja naświetlam jaja zawsze przed włożeniem do inkubatora. Nie zauważyłem, aby miało to wpływ na rozwój zarodków. Mam do tego zrobioną komorę UV na 90 jaj. Zrobiłem ją właśnie z płyt OSB. W środku wyłożyłem taką papą, którą stosuje sie do izolacji kominków odprowadzających w kominkach (chyba). Ma ona tę zaletę, że jest gruba a z jednej strony ma aluminiową folię. Dzięki temu światło UV odbija się od każdej ściany wewnątrz komory i mam pewność, że 99% powierzchni jaj jest naświetlona. Jaj układam w takim metalowym koszu który kupiłem w sklepie meblarskim. To jest taki kosz zrobiony jakby z kraty o średnicy około 2cm-3cm. Tak akurat mi przypasował, że w taki otów pasuje jedno jajo bażancie. Do komory UV jaja wkładam na 1min. Zrobiłem sobie w tym cely wyłącznik czasowy. Tak, jak mówię nie mam żadnych problemów z lęgami. W odchowie też nie ma problemów, które moglyby wywodzić się ze szkodliwego promieniowania UV. tragopan a Ty w jaki sposób dezynfekujesz jaja przed włożeniem do inkubatora?
-
Maciek chcesz je inkubować. Powiem ci, że odchów kuropatw jest bardzo trudny. Pisklaki kuropatwy są dużo mniejsze a co za tym idzie dużo słabsze od np. bażantów. Hodowla kuropatw jest ogólnie bardzo uciążliwa.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
