rapit
Użytkownik-
Postów
241 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez rapit
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10
-
pomieszczenia dla małych bażantów
rapit odpowiedział(a) na barciol temat w O wszystkim.... i o niczym...
pomieszczenie 2x2m to nie jest zbyt duże, w zasadzie to wystarczyła by 1 żarówka grzejna (ta standardowa czerwona "kwoka"). Ważne by była w obudowie, obudowa znacznie zwiększy jej wydajność i obszar grzania. Obudowe jak nie ma to możesz wykonać sam, z drewna lub głębokiej miski itp. Pamiętaj tylko o 2 ważnych rzeczach, o bezpieczeństwie, by kable były zabepieczone, by żarówka wisiała stabilnie i przypadkiem nie spadła ("pożar gotowy"), Młode bażanciki szybko zaczną latać i jak nie zamocujesz jej solidnie to będziesz miał kłopoty. oraz o tym by mżna było rególować wysokosć - najłatwiej zawiesić ją na łańcuszku a w suficie mieć haczyk, łatwo podnosić i opusczać promiennik. Promiennik profesjonalny mocy około 200 Wat kosztuej około 40zł a posłuży lata. Zykła żarówka kosztuje 1zł ale nie daje takiego efektu. -
Wiesz, trudno rozmawiać o takich rzeczach bo jest to w jakiś sposób tajemnica handlowa, a poza tym temat rzeczywiście nie jest taki prosty gdyż każdy ma jakieś tam doświadczenia i indywidualne podejści, klienci też bywają różni. Trudno powieidzieć o czymś takim jak wiek handlowy, bażanty sprzedaje sie od pisklaków w każdym wieku 1tygodniowe 4 tygodniowe itp. Koszt inkubacji 1zł/ sztuke 4 miesieczne bażanty: 18-22 zł 2 miesięczne bażanty około 10-12zł Ceny mniejwiecej z 2006 roku Wszystko zależy od klienta, od roku, od pogody, od koniunktury itp. Wszystko zależy od twojego klienta jak sobie będzie życzył
-
tak to prawda, pogoda sprzyja, jednak najwieksze znaczenie ma długość dnia a ta od zawsze jest cykliczna. Jednak jeżeli wiosna przyjdzie wcześniej, a nie zapominajmy że już prawie marzec to będziemy mieli niedługo jajka:)
-
Co doopłacalności no to woesz, jak się dobrze przyłożysz to wszystko jest opłacalne, a największe pieniadze robi się na słomianych interesach
-
dla początkujących jak i wytrawnych hodowców jest to wedle mojego doświadczenia niemożliwe.
-
100% pewności to nie mam. Ale z własnego doswiadczenia wiem że jest to raczej niemozliwe. Np u kurczaków sekserki potrafią trafiać płeć z 90% skutecznością. Badają to w taki sposób, że odwracają kurczaczka dogóry nogami i dopatrują się zawiązki prącia. Jak jest to jest kogut jak nie ma to jest kura. Podobnie można by się pobawić u bazntów, jednak tutaj sprawa jest bardziej utrudniona mniej widoczna to i zabieg seksowania na bażantach będzie mniej skuteczny.
-
Maciek nie przejmuj się i poprostu przedłuż czs przechowywania jaj np do 15 dni. Może się okazać że nieliczne starsze jaja się nie wyklują, ale ja tak trzymam i tylko spadek legności jaj jest niewielki. Zresztą na taką ilośc jak ci sie kilka jajek zepsuje to tragedii nie bedzie. Ja przechowuje w chłodnej piwnicy, czy lada sklepowa bedzie lepsza? trudni mi się wypowiadać. Zbadaj stabilnośc warunków, temperatury i wilgotności.
-
Na allegro jak to na allegro, zalezy od kogo kupisz. Jeżeli chodzi o kalkulacje budowy wliery to najlepiej obliczyc powierzchnię siatek (boki siatka metalowa- góra siatka lekka) i wymnożyć przez cene. Na innym forum znalazłem link do sklepu internetowego, ja sam nic nie kupowałem ale ogólnie chwalą sobie ten sklep. Ceny mają bardzo rozsądne: www.hodowlany.pl Jak masz konstrukcje z głowy to odliczając pracę cena woliery sprowadzi się głównie do siatki ewentualnie pozostaje jescze kewsia fundamentu. ale to zalezy jaki głęboki jest potrzebny, bo jak na szcelnym podwórku będzie stała woliera to wystarczy 15cm głębokości.
-
Ile jajek podkładamy pod kure bażanta diamentowego
rapit odpowiedział(a) na Rysio temat w Inkubacja i wylęgi
Jak na początek to całkiem spore stadko Czyli zaczałeś z grubej rury, Co do ilosci podkładanych jaj to musisz poprostu zobaczyć ile pod kurę sie zmiesci bo jedne sa większe a drugie mniejsze, ale myśle ze pod jedną silke takie 12-14 jaj to optimum. Jeżeli chiałbyś próbować naturalne wylęgi co przy tych ilosciach kur może być bardzo trudne. To warto wesprzeć się liczbami jakie te gatunki znoszą w naturze i tak: Bazant łowny: 10-16 jaj Bażant diamentowy: 7-12 jaj Bażant królewski 9-15 jaj Bażant złoty 6-12 jaj W dobrych hodowlanych warunkach bażant może pożyc nawet kilkanaście lat, a na wolności to wiesz jak to bywa kilka lat to max. -
Tak ostrogi to jedyny skuteczny sposób, są podobno "specjaliści" co rozpoznawają po piórach na szyji, ale chyba wiecej w tym madrowania niż zasad
-
jeżeli masz mozliwosć zgromadzenia takich odpadów, to uwazam że jest to super.
-
Jezeli chodzi o naturalne chowy i wylegi to sprawa jest bardzo trudna. Jeżeli juz vędziesz miał szczęście i kura załozy gniazdo i będzie składać w nim jajaka a nie gdzie popadnia, a potem na nim usiadzie to już bedzie wielki sukces. U mojego znajomego, który dochował sie naturalnego wylęgu sprawa woliera połaczona była z chlewikiem, bazanty były nauczone w nim nocować, jednak gniazdo i tak założyła na zewnątrz, ale czy mozna tu mowić o regule?
-
Kuropatwa jest nacznie trudniejsza w hodowli niż bażant. Chyba głównie przez to że należy trzymać je w parach. Na 5 kurek kuropatwy musisz karmic 5 kogucików Ale zapewne dostarczy wiele przyjemnych chwil, bo kuropatwy to naprawde wdzieczne ptaki. Maćku napisz jak tam twoje prace nad wolierami, czy budujesz, czy dasz rade ruszyć w lutym z obsadą wolier? Pozdrawiam
-
Bażanty raczej nie klują się teraz zimą, jednak prawdopodobnie przez to że 1. pogoda była sprzyjająca (brak zimy) 2. Nocowały w pomieszceniu w którym miały ciepło 3. doświetlałeś im troche, czyli dzień był dla nich dłuższy. Czytałem o takich rzezczach ze na fermach by przedłużyć dzień doświetlają pomieszcenia i kury szybciej niosą. Zresztą podobnie jest przepiórkami. Przepiórki japońskie niosą sie jak jest ciepło i maja wystarczajaco światła. Jeżli wsawi się je do ciepłego pomieszczenia i podłączy swiatło to niosą jajka na okragło. Jeżeli Karol mogę Ci dać rade to pilnuj aby bażanciki nie przeziębiły się, acha no i uważaj bo młode bażanty szybko rosną i jak nie zapewnisz dobrego nakrycia siatką to na 100% ci wyfruną.
-
Słyszałem o czymś takim na targu ale myślałem że sobie chłopaki żartują. Ale daje wiary.
-
Nie ma się co przejmować, bażanty mają takie rzeczy w naturze. Popatrz na kury domowe. Mozesz je zasypać wszelkiego rodzaju ziarnem a one i tak najchętniej pójdą grzebać w grządki jak tylko będą miały okazje. Jak to Xwiatr dobrze ujął problemem moze być mała woliera ale niekoniecznie, nawet w ogromnej będą poddziobywać grzebać w podłożu mo i oczywiście brać piaskowe kąpiele.
-
Saro, wydaje mi sie ze trudno powiedzieć sam jestem hobbystą, ale byłem w hodowli takiej profesjonalnej. Hodują tam 10 tys. bażantów i raczej nie narzekają. Poza tym daleko nie szukać hodowla z www.bazanty.pl też chyba sę opłaca.
-
Bez problemu rozpoznasz wlasciwe jaja. Jaja bażantów są na tyle charakterystyczne że z rozpoznaniem nie ma problemu, wystarczy że wiesz jak wyglądają jaja liliputek.
-
Tak to się zgadza średnio to tak wychodzi, ale zalezy od wielu czynników pogody, pokarmu jakim karmisz i pewnie wielu innych czynników. U mnie średnio to tak wychodzi 1 co 2 dzień, czasmai 2 na 3 dni. W zeszłym roku miałem średnio 37 jajek na kurke w całym sezonie.
-
Tak to prawda pogode mamy typowo marcową albo nawet kwietniową, naszczęście długosć dnia jest taka jak ma być a to najbardziej włśnie długość dnia wpływa na rozpoczęcie toków i niesienia jaj. Ale prawdą jest ze moje bażanty też zachowują sie inaczej, ale to norma.
-
Z tego co pamiętam to mieszkasz na terenie gdzie duża warstwa śniegu to norma, tak wiec proponuje nie oszczędzać słupków. Ja dał bym słupek co 2 metry, to da pewnosć ze bażant nie ucierpi jak śnieg wkońcu spadnie.
-
Witam! Domyslam się że chodzi o bażanty do hodowli. Proponuje Ci wybrać się na targ rolniczy, taki ze zwierzętami, jak nie wtwojej miejscowości, to do najbliższego miasteczka. Poprostu poszukać, popytać tych co sprzedają gołębie itp. Pozostają też lokalne gazety. Ja nie znam nikogo w twojej okolicy bo to heh hen daleko, ale kiedyś miałem ten sam problem. Jak nie to pozostaje zakup na wysyłkę pocztową, wtedy zapytaj na www.bazanty.pl lub poszukaj ogłoszeń w internecie. Jeżeli o mnie chodzi to ja już nie mam sprzedałem jescze jesienią Radzę sie uwijać bo moze się okazać, że niedługo nie bedziesz miał nic do kupienia
-
Tak, masz racje to się nazywa jątrzenie temay czy coś takiego. Masz racje, poprostu trzeba wszystko robić najlepiej jak się da, bo jak się zacznie olewać sprawe (oleje temperature, oleje wilgotnosć) to się kiedyś okaże, że wyjdzie z legów d..a. Skoro mądrzy ludzie oszacowali gdzieś jakieś optymalne warunki, to napewno nie wynika to z widzimisie pewnego profesora tylko z szerokozakrojonych badań.
-
Z tym przechowywaniem jaj to pewnie nie ma co się tak bardzo przejmować. Przechowywanie jaj w czerwcu w temperaturze 5-9 stopnie graniczy z absurdem, ja trzymam w piwnicy gdzie jest około 12 i nie narzekam. Może ma to jakiś tam wpływ na ogólne wyniki ale zauważalne jest dopiero przy większych ilościach. No a jak to jest w naturze, kura znosi jaja przez około 20 dni, pozostałe jaja czekają, nie w lodówce tylko w gnieździe, załużmy że samica wybiera dobre miejsce, ale temperatura przy gruncie i tak pewnie nie spada poniżej 15 stopni w dzień.
-
Tak też słyszałem że najlepiej sprawdza się niezagrzybiona głęboka piwnica, wilgotność zawsze wacha się tam w granicach 60-70% a temperatura jest wmiare stała może nie jest to 10 stopni ale też nie wiecej niż 15-16. Jeżeli planujesz więcej niż kilkadziesiąt jaj w jednym rzucie warto zrobić sobie taką chylnie półka z kołkiem pod spodem, tak jak ro bywa na placu zabaw "dzieci nazywają to konikami", poprostu jedym ruchem przemieścisz sobie całość jaj. Ja kupiłem kiedyś na targu takie kratki do przechowywania jaj takie jak wytłaczanki, tylko ze plastikowe - można je zawsze umyć.
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10
