Skocz do zawartości

Bodzio

Użytkownik
  • Postów

    131
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bodzio

  1. Wiem że ten temat był poruszany już wielokrotnie ale troche pod innym kontem. Moja przygoda z bażantami zaczęła się w tym roku kupiłem 2 kurki i koguta i wypuściłem je do starego ogrodu (kiedyś bażantów było zatrzęsienie) myślałem że przywrócę populację tych pięknych ptaków, ale nic bażanty zniknęły, może to psy je zjadły, moze lisy może poszły w inne miejsce, a najprawdopodobniej dzieci sąsiada je złapały bo podczas śniegów trzymały się bardzo blisko. Niemniej jednak chciałbym zbudować wolierkę taką na 3-4 sztuki, moze z oczkiem z ładnym ustrojem. Tak ze jak wnuki przyjadą to będzie na co popatrzeć, a i miejskie dzieci zainteresują się czymś innym niż tylko komputerem . Moje pytanie jest takie, jakie wymiary woliery kształt polecacie? jaka konstrukcja itp. Dziękuje za rady
  2. Tak to bardzo ciekawt temat, sam też na to wpadłem, a każda sugestia i mnie wielce pomoże. Co do czystosci wody w oczku to trzeba o tą czystość dbać i nie powinno być problemu. Sam zamierzam się przyłożyć i w nowej wolierze coś takiego wykombinować.
  3. Tak, krzaki to podstawa. Już teraz wiem czemu garną się zimą do ogrodu. Jest tutaj tak zapuszcony ogród że widoczenie doskonale im odpowiada. Dodatkowo zawsze im coś podsypywałem to tym bardziej się garnęły.
  4. Czy bażant złocisty to jest odamiana bażanta czy jakaś mutacja, przegladam ogłoszenia i tam oferują jakieś mieszanki, nie wiem w co warto się bawić, a chciałbym zrobić ładną aranżacje woliery w ogródku.
  5. Dzięki za cenne rady. Tak sobie poprostu pomyslałem że miło by było jak za starych lat. Mam taką starą dużą klatkę wpuszcze tam kilka sztuk i potrzymam, potem wypuszce. Mam nadzieje że ci co kiedyś łapali bażanty-kłusowali już dają se spokój. Bo kiedyś to kupe oczek się znajdowało.
  6. Mam za domem stary ogród, bardzo zarośnięty, ogród nie jest mój ale byłego sąsiada świętej pamieci. Kiedyś jeszcze kilka lat temu bywały tutaj bażanty, przychodziły zimom, od jakiegoś czasu ich nie widze. Czy dało by rade zrobić tak żeby je tam wpuścić i zeby nie uciekały. Ogrodzenie stare jest płot 1,8m wysokości, ale jedna cześć troche uszkodzona mozna by załatać, czy da rade bez robienia od góry siatki je tam utrzymać - obcinać lotki albo coś. Dziękuje za odpowiedź. Bogdan
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.