edgar9
Użytkownik-
Postów
42 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez edgar9
-
Fajnie jest to przedstawione tej na stronie: Zdjęcia bażantów Tam jest zdjęcie bązantów w 7-8 tygodniu życia.
-
Czy należy pomagać posklakom podczas klucia?
edgar9 odpowiedział(a) na edgar9 temat w Inkubacja i wylęgi
Pomagam tylko, tym które już mają rozdziobaną skrupkę. Mają w niej już sporej wielkosci dziurkę. Wtedy właśnie to widać, że błona wyściełająca jajko jest zaschnięta. Odrywam więc trochę tej błonki i obłupuje trochę skorupki. Moja pomoc ogranicza się araktycznie do odłupywania kawałków skorpuki. Pisklaki muszę ze skorupki wydostać się same. Trzeba pamiętać że w naturze taki proces trwa min. 24 godziny więc, ie masz co się jeszcez denerwować. Pozdrawiam i powodzenia -
Czy należy pomagać posklakom podczas klucia?
edgar9 odpowiedział(a) na edgar9 temat w Inkubacja i wylęgi
Jak im pomagałem to zawuażyłem ,że błona wyściełająca jajko jest bardzo wyszuona, zwłaszca w mijescach gdzie nastąpiło naklucie (przebicie skuroupki). Zastanawiam się więc czy to tak nie jest, że jeśli w klujniku jest zbyt mała wilgotność to ta błona szybciej wysycha przez to jest staje się mocniejasz, a więc truniejsza do rozerwania. Bażanciki nie mogą się przez to wydostać. Dlatego też im pomagalem. Dodatkowo powiem, że większośc bażancików którym pomoglem się wykluć, jest w doskonałej formie, i nie wyglądają aby były słabsze. Te którym pomgałem zbyt późno (te które w skorpuce przebyway zbyt długo) mają często krzywicę palców. Próbowałem do inkubatora wkaładać dodatkowe tacki z wodą, ale problemy z kluciem się nie zmniejszyły. -
Witajcie, Mam taki problem, że podczas klucia sie bazancików w klujniku, część ma problemy z wydostaniem się z jajka. Ja jak mogę tak im pomagam, ale części nie zdąze i maluchy umierają w skorupce. Co może być tego przyczyną?
-
To fakt pomysł z lampą może nie wypalić. Tym bardziej, że lampa będzie skuteczna w nocy kiedy bażanty śpią. Po co im więc wtedy te owady. Ja zrobiłem to lepiej. Otóż postawiłem trochę miodu w małym pojemniku jako przynętę. Bardzo szybko zaczęły do tego zlatywać się różn ustrojstwa, choć przyznam, że bażanty raczej z nudów się nimi interesowały. Chyba po prostu w paszy którą im podaję jest wystarczająca ilość białka.
-
Cuda się zdarzają. To mogę powiedzieć
edgar9 odpowiedział(a) na edgar9 temat w O wszystkim.... i o niczym...
Nie wiem, czy by mi z kurką wyszedł czy nie wyszedł. Wolę nie próbować Mówię wam, serduch miałem w gardle -
Witajcie! Dziś miałem przygodę niebywałą. Otóź, gdy oporządzałem moją wolierę, przez nieuwagę nie domknąłem furtki. Zanim się obejrzałem, kogut, głowa haremu moich bażantów, wyszedł sobie na wolność. Serce podskoczyło mi do gardła gdy zauważylem, że ten w najlepsze pałaszuje sobie już pasze z kurami. Ale powoli, wydając łagodzące tui-tui-tui, wyszedłem z woliery, zaszedłem go od tyłu. Powoli poganiałem go. W ten sposób zagnałem spowrotem do woliery. Nie ukrywam, gdyby ten bażnat uciekł, byłoby cięzko z moja hodowlą Ale z drugiej strony sobie myślę, czy mój bażant nie jest zbyt oswojony. Przecież dziki, gdyby tylko zobaczył człoieka to by uciekał gdzie pieprze rośnie. A ten jednak to już bardziej zachoywał się jak zwykła kura... Nie mniej jednak, ciesze się, że jutro też będę oporządzał jego stadko.
-
To dobry pomysł. Dopiero staruję z hodowlą, i zastanawiałem się jak przetestować inkubator. Jaj bażanta są zbyt cenne aby na nich eksperymentować, natomiast o kurze jajka nie trudno i można je mieć przez cały rok. Tak też więc zrobiłem Dzisiaj włożyłem 20 jaj kurzych. Do zobaczenia za 3 tygodnie kurczaki
-
To prawda, wiosna to piękny okres w przyrodzie. Wszystko budzi się do życia. Ja trochę fotografuję dziką przyrodę. To niesamowite jak wszystko jest w niej poukładane. Ostatnio udało mi się nawet podejrzeć gody dzikich bażantów. Wyglądało to niesamowicie, gdy dorodny kogut z krwawoczerwonymi "naroślami" po obu stronach głowy prowadził stadko 4 kur. Co chwila oznajmując całem światu donośnym okrzykiem o swojej sile. Oniemiałem jeszcze bardziej gdy na jego drodze stanął w pewnym momencie drugie nieco mniejszy, ale równie pieknie ubarwiony samiec. walka była ostra. Ostatecznie jednak przybyły samiec musiał skapitulować... Tak właśnie wyglądaja gody bażantów w dzikim środowisku... Niestety nie miałem akurat ze sobą aparatu...
-
Ja miałem podobny problem. W wolierze którą postawiłem staly młode jabłonki. Po kiku tygodniach od zasiedlenia woliery przez bażanty. Kora była obdziubana przy podłożu na wysokości około 40cm. Znajomy polecił mi abym rzucał im bulwy topinamburu. Tak też zrobiłem i to ostatecznie rozwiązało problem. Bażanty chyba lubią właśnie pokarm w takiej twardej postaci, który trzeba dziobać i rozdziobywać. Pozdrawiam
-
Jeśli o mnie chodzi to ja w takich sytuacjach staram się myśleć do przodu. Bo popatrz. Skoro dopiero zkładasz hodowlę, to może nie wiesz ile miejsca będziesz potrzebował. Powiedzmy, że 100 wystarczy. Ale co będzie jak okaże się w pewnym momencie, że potrzebujesz miejsca nie na 100, ale na 150 jajek. A jak będziesz po pierwszym sezonie chciał rozwinąć nieco skrzydła i powiększyć hodowlę? Oczywiście nie twierdzę, żebyś kupował odrazu inkubator na 2000 jaj, ale ja na twoim miejscu wziąłbym ten na 400 jaj.
-
Witajcie, siedzę sobie właśnie w ciepłym domu przy kominku a za oknem chula wiatr, pada deszcz ze śniegiem i jest ledwo jedna kreska powyżej zera. I jak sobie pomyślę, że tam na dworze zimują moje bażanty to aż mnie ciarki przechodzą. Zaczynam się zastanawiać czy aby na pewno dobrze przygotowałem im wolierę. Bo nie zrobiłem im co prawda żadnych budek, ale mają za to trochę gęstych iglaków, mają też daszek. Powiedzcie mi, czy nie powinienem jednak zrobić im jakieść szczelnej budki? No bo nawet jeśli patrzeć na ich środowisko naturalne to zawsze sobie mogą znaleźć jakąś gęstą remizę, albo coś gdzie sobie przeczekają trudne warunki. U mnie raczej wyboru nie mają... W dodatku z tego co czytałem to największe straty są właśnie podczas zimy i długotrwałych deszczów. Co sądzicie?
-
Mrówki - przyjaciel czy wróg ?!
edgar9 odpowiedział(a) na Bażancik1991 temat w O wszystkim.... i o niczym...
Z tego co mi wiadomo to mrówki, a zwłaszcza mrówcze jaj są bardzo porządane w diecie młodych bażantów. Wtedy to właśnie bażanty potrzebują najwięcej pokarmu pochodzenia zwierzęcego. Wydaje mi się jednak, że skoro mrówki zalęgły się w wolierze i w dodatku twoje bażanty są osowiałe to może być tylko jedna przyczyna. Otóż bażanty potrzebują w swojej diecie pokarmu pochodzenia zwierzęcego, ale jeśli mają go za dużo może to być przyczyną jakichś chorób. Zdaje mi się, że podajesz im tyle białka zwierzęcego, że już nie mogą one patrzeć na mrówki Podsumowując: przyczyn szukaj w diecie. Pozdrawiam -
Słyszeliście kiedyś o bażancie wegierskim
edgar9 odpowiedział(a) na kogut temat w Systematyka bażantów
Hmm, no ja szczerze mówiąc nigdy nie słyszałem o takiej odmianie. Choć wiadomo podgatunków i krzyzówek jest multum. Z drugiej strony jak miałyby być bezpłodne to jakby się rozmnażały? -
Ostatnio czytałem nieco o konibaliźmie. Bardzo ciekawe infromacje i najbardziej wiarydogne znalazłem w książce "Choroby drobiu" wydawnictwa Akademi Rolniczej we Wrocławiu. Piszą tam, że jest kilka odmian kanibalizmu a najsłabszą z nich jest "wypadanie piór", dopiero potem może to przekształcić się w wydziobywanie piór. Na podstawie tego co tam przeczytałem myślę, że samo założenie osłonek nie wiele da jeśli nie wyeliminuje się czynników wywołujących tę chorobę. A tych jak podają autorzy jest bardzo wiele: niewłaściwa dieta, zbyt jaskrawe oświetlenie, zbytu duże zagęszczenie osobników. itp. itd. Na tej podstawie uważam, że nakładanie osłonek to ostateczność gdyż najpierw trzeba wyeliminować przyczny aby móc leczyć skutki.
-
Czy u was wszystkie bazanty wykluwają się w jednym czasie.
edgar9 odpowiedział(a) na piotrek temat w Inkubacja i wylęgi
Ja co prawda jestem dopiero poczatkujący w tej branży i jestem na etapie budowania wolier, ale już za to co nie co poczytałem. Ja również wyczytałem, że bażanty powinny wykluć się najdłużej w przeciągu 24 godzin. Tak na dobra sprawę to wydaje się być logiczne. Takie sprawy reguluje natura. Przecież młode bażanty po to są zagniazdownikami aby jaknajszybciej opuścić gniazdo. W celu uniknięcia ataku ze strony drapieżników. Jeśli różnica w kluciu byłaby w naturalnym środowisku większa od tych kilkunastu godizn to młode kóre wykluły by się wcześniej musiałby czekać na tej spóźnione. Z drugiej strony skoro u ciebie wszystkie są zdrowe no i przecież nie są narażone na żadne represje to ja osobiście nie widziałbym przeszkód, aby pozwolic wykluć się wszystkim. Nawet gdyby miały kluć się i tydzień. Ktoś może się ze mną nie zgadzać, ale po tym co wyczytałem i tak nie zmieniam zdania. Pozdrawiam -
Jaki gatunek bażanta jest najlepszy do introdukcji?
edgar9 odpowiedział(a) na Sylwek temat w Systematyka bażantów
Szczrze mówiąc do niedawna też się nad tym zastanawiałem. Ale rozmawiałem ostatnio z jednym znajomym myśliwym zrzeszonym w PZŁ i powiedział mi, że sam gatunek nie odgrywa zasadniczo roli. Najważniejsze jest aby ptaki były w jaknajlepszej kondycji, zdrowe i pełne witalności. Im ptaki wyglądają zdrowiej i powabniej tym cena odrazu będzie większa. Przy kupnie zwraca się uwagę na to czy nie mają objawów kanibalizu, czy nie są osowiałe. Dobrym też atutem będzie fakt jeśli ptaki przechowywane będą w odpowiednich warunkach. I to w zasadzie wszystko czym trzeba się kierować. Może ktoś jeszcze dorzuci swoje pare groszy do tej dyskusji? Pozdrawiam
