Skocz do zawartości

nowincjusz

Użytkownik
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nowincjusz

  1. Prawdopodobnie właśnie dziś jeszcze zaczną i się kłuć tragopany modrolice, już ledwo co umie się powstrzymać aby iść i sprawdzić co się dzieje, ale nie chcę co chwile pogarszać warunków w inkubatorze. Mam nadzieję że się coś wykluje choć bym sięnie zdziwił że nic z tego nie będzie, ponieważ nie widziałem żadnych zalotów ze strony samca, podobno tylko jednego poranka tokował ale nikt nie poszedł zobaczyć co tam się we wolierze dzieje. Mam 10 jajek choć było by 11 gdyby nie samiec który przesiaduje nie ustanie w koszu no i pewnego dnia samica zniosła jajko siedząc na gałęzi. żeby choć jedno młode się odchowało to byłby to w pełni sukces, ponieważ są to moje pierwsza lęgi tego gatunku, wcześnie j posiadałem jeszcze inne gatunki ale się ich pozbyłem ( pstre, złociste odmiany czerwonej i żółtej, no i oczywiście dzikie). Jeżeli ktoś też ma tragopany to proszę o jakieś porady związane z odchowem tego właśnie gatunku, choć podejrzewam że są one na początku takie same jak u reszty bażantów
  2. Na twoim miejscu zostawiłbym te jajka jeszcze jeden dzień do pewności, ale wątpię żeby Ci się jeszcze coś wykluło. Okres klucia w dużym stopniu zależy od tego jaj długo przechowywałeś jaja przed włożenie ich do inkubatora. A co do tych piskląt, które wyłącznie nadziały skorupkę to przyczyn może być wile od złego doboru par lęgowych (kazirodztwo), poprzez złą inkubację. Jednego można być pewnym, że były to osobniki słabe, a co do tego czy należy im pomagać to osobiście uważam, że nie ponieważ stanowi to naturalną selekcje, dzięki czemu pozyskujemy zdrowe i silne bażanty. Choć przy cenniejszuch gatunkach bażantów można to zrozumieć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.