Skocz do zawartości

mario19974

Użytkownik
  • Postów

    25
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mario19974

  1. zigi 69 chciałem podziękować za wszystkie przepisy są rewelacyjne. Dopiero teraz wiem co to znaczy smak bażanta podczas pieczenia, a już myślałem że tylko do rosołów się nada. W zalewie ze swojskiej śmietany jest rewelacja. Podobierałem zioła wg mojego gustu szczególnie polecam z cząbrem górskim jako dodatek ziołowy. Sprawdziłem przepisy kulinarne również dla perlic. Szkoda że w tym roku nie hoduję bażantów z uwagi braku czasu, ale w przyszłym roku myślę że powrócę do hodowli, aby zapełnić zamrażarkę zdrowym mięskiem
  2. ja trzymałem w zeszłym roku 100 sztuk w wolierze o wymiarach 15x3 metry czyli 45 m2 i nie dochodziło do kanibalizmu: trzy zasady nasadki holland osłony nie na dzioby a na oczy do ograniczenia widoczności. Samce i tak mają większę dzioby to i tak nasadki na dzioby nie spełniają swojej funkcji i krew się leje. Pokarmu pod dostatkiem szczególnie zieleniny najlepiej pokrojonej. Co trzy tygodnie w podłożu uzupełniać minerały: wapń, magnez, potas. Codziennie czysta woda w poidłach. No i warto im od czasu do czasu gałązkę świerku włożyć. I porosną dorodne ptaszki
  3. Ja bym zrobił następujące czynności: - miejsca które dziobią na kurce pokropił jodyną ona spowoduje że ptaki nie będą miały ochoty na dalsze dziobanie bo jodyna jest gorzka a dodatkowo zdezynfekuje rany jakie ma ptak - założył bezwzględnie osłonki (nasadki) na dzioby holland, które ograniczają widoczność - włożył do woliery jedną większą gałąź świerku aby miały czym się zająć i dużo zieleniny codziennie, aby im głupoty po łbie nie chodziły a jak to nie pomorze to całkowicie odseparować kurkę.
  4. przede wszystkim drobno posiekana zielenina jak: krwawnik, pokrzywa, mlecz, koniczyna, babka lancetowata ja jeszcze dokładam, oregano, cząber górski i miętę zmieszana z niewielka ilością paszy dla indyków i ptaki zdrowe jak ta lala
  5. W zeszłym roku na 9 samic i samca miałem około 300 jaj, w tym roku na 32 samice i 4 samce dotychczas około 300 jaj mam nadzieję, że do 900 jaj powinno dojść spokojnie, codziennie 15-20 jaj zbieram. Z tym, że wszystkie idą na konsumpcję, smaczniejszych jaj nie jadłem. Ewentualnie podłożę, pod kwoki po 20 sztuk każda . W inkubator się nie bawię, bo nie ma na to czasu.
  6. Prawdopodobnie to gej, a tak na poważnie też miałem w tym roku taką sytuację i zakończyło się na dobrym obiadku w niedzielę. Ja sobie z tym nie dałem rady. Nawet po założeniu osłonek holland też był agresywny, poturbował mi dwie samice i dostał w czapkę teraz mam święty spokój
  7. Ja kupowałem 2-3 dniowe młode bażanty z bażantarni w Rypinie, jakoś nie miałem czasu na zabawę z inkubatorem i tam polecano mi dawać paszę dla indyków tylko dobrej firmy jak probio, provimi, których używają i w których był kokciodystatyk, bo to bardzo wrażliwe w pierwszych tygodniach pisklaki. No i wodę czystą ale o temperaturze pokojowej i codziennie wymienianą. I od 5 lat nigdy nie miałem z chowem kłopotu. Nigdy nie dawałem wody z cytryną czy cukru więc nie wypowiadam się na ten temat. Choć znając teraz te metody nigdy ich nie zastosuję, bo jakoś nie mam do nich przekonania. Polecam jak tylko pojawi się zielone jak krwawnik, pokrzywa, mlecz dawać im bardzo drobno posiekane, po 5 dniach od wyklucia. W 100% pierwsze co będą jadły to zielonkę a dopiero potem paszę. Ja drobno posiekane zielone dodatkowo mieszam z sproszkowanym ziołem kozieradki pospolitej. I najważniejsza rzecz należy pamiętać o tym aby ptaki miało dużo miejsca i lampy z grzewczymi żarówkami aby miały się gdzie ogrzać i miały sucho. Wtedy 100% przeżywalność i piękne zdrowe ptaszki będą
  8. Ja trzymałem w zeszłym roku 100 sztuk na 80 m2 i nie było kanibalizmu. Bażanty ładnie opierzone, zdrowe o wadze samców do 1,5 kg na czyste mięso. Nieważne ile chcesz hodować, ale jakie warunki chcesz im stworzyć. Na moje to można spokojnie trzymać 300 sztuk. Jednak są 4 zasady przy takiej hodowli: nasadki na dzioby holland dla każdego, pokarm w karmidłach cały czas dostępny, aby ptactwo nie było głodne i codziennie świeża woda oraz co 2 3 tygodnie uzupełniać w podłożu minerały jak wapń, magnez itp. No ile latem zielonka do oporu. Przy 100 sztukach koszt hodowli to 250 zł miesięcznie. Więc trzeba mieć świadomość, czym grozi hodowla takiej ilości ptactwa.
  9. Witam, ja mam wolierę 12 x 5 metrów czyli 60 m2 i hodowałem do grudnia 100 sztuk, czyli na jeden przypadało 0,5 m2 i nie było żadnych ekscesów kanibalizmu i dziobania. Teraz mam 30 samic i 5 samców mają założone nakładki holland i jako tako się samce tolerują, jest wśród nich hierarchia. Najważniejsze to aby dostały ptaki teraz buraki, dynie do dziobania aby miały się czym zająć no i jedzenia śruty zbożowej z witaminami pod dostatkiem i będzie ok. Natomiast nie polecam nasadek na dzioby, gromadzi się miedzy osłonką a dziobem pokarm który pleśnieje i może być przyczyna wielu chorób ptaków. Poza tym należy pamiętać, że długość dziobów samców jest dłuższa niż samic i jeżeli założy się uniwersalne które z reguły są za krótkie dla samców to nie zdadzą swojej funkcji czyli nadal będzie krwawa jatka w wolierze.
  10. Ja zbieram jajka mam je w chłodnym pomieszczeniu 10-15 stopni i składuję około 3 tygodni aż ilość jajek pozwoli mi zapełnić inkubator. Najważniejsze to nie przegrzać jajek przy składowaniu i nie mogą być przemarznięte, bo wtedy kiepsko z wylęgami, a powiedział bym dosłowniej można sobie darować inkubację jaj. Druga sprawa jak na bieżąco dokłada się jaka do inkubatora to w różnym terminie następuje wylęg co nie jest za dobre i niepotrzebnie wietrzy się inkubator co tez nie jest zbytnio wskazane
  11. Ja mam dobrą teściową . Ale myślę że żona byłaby jeszcze bardziej skuteczniejsza.
  12. Kolego, tak wiem o tym na czym muszą być karmione zwierzęta. Kupuje od sąsiada króliki na zielonym i zbożu chowane. I tylko dlatego kupuje bo widzę jak chowa. Już o od trzech tygodni się mrożą więc będzie ok. Ja wychodzę z założenia im wolniej rośnie dane zwierze czyli w normalnym rytmie nie pędzone tym zdrowiej chowane i zdrowsze jedzenie. Na fermach do 1,5 kg dorasta drób w 6 tygodni u mnie 6 miesięcy. W fermach mięso wodniste rosół to biała breja a moje mięso zbite rosół to z samego tłuszczyku robi się żółty, więc wolę zjeść mniej a zdrowiej Dlatego jeszcze raz dziękuję za pomoc w przyszłym tygodniu w niedzielę 2 przepis do sprawdzenia. Przez 3 lata podawałem ptakom różne mieszanki ziołowe. W każdą mieszankę wchodzi zestaw od 6 do 10 ziół. Są one w formie zmikronizowanej czyli w postaci drobnego proszku. I jak w pierwszych dwóch latach chuchałem i dmuchałem na ptaki, aby były zdrowe. Tak teraz problem jak ręką odjął. Nawiązałem kontakt z producentem ziół i ekstraktów i w niedługim czasie wprowadzimy na rynek mieszanki ziołowe na: oczyszczanie, zdrowe trawienie, pierze i skórę, zdrowe oddychanie, odporność, stres i odrobaczanie dla ptactwa. Są to naturalne zioła, żadnej chemii. I przede wszystkim o udowodnionym działaniu terapeutycznym z literatury fachowej farmakognozji. Obecnie badamy mieszanki przed wprowadzeniem na rynek na metale ciężkie, mikrobiologię i pestycydy, aby mieć pewność że produkt nie zaszkodzi zwierzętom, bo rolnik różne rzeczy robi, aby miał lepszy urodzaj w zbiorach ziół. Jak tylko Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny zatwierdzi nam mieszanki to w ramach podzięki za urozmaicenie obiadów wyślę jedno opakowanie na wiosnę mieszanki ziołowej 200 g. Ja dodaje od 1 kg do 2 kg w zależności od mieszanki ziołowej na 200 kg śrutu i efekt jest naprawdę imponujący. Polecam mieszankę na trawienie jak będą młode w maju.
  13. Kwestia dodawanych ziół to kto jakie lubi, ale przepis z grzybami,śmietaną itp. to strzał w 10. Przepis moim zdaniem sprawdzi się do każdego mięsa pod warunkiem że jest hodowane swojsko, bo to mięso całkiem inaczej się piecze niż kupne kurczaki ze sklepu ma inną barwę, smak.
  14. Witam Zigi69 , Pierwszą metodą bażant upieczony. Powiem krótko jestem bardzo usatysfakcjonowany. Nareszcie kubki smakowe zostały połechtane dobrze przyrządzonym skruszonym mięskiem. Koniec z pieczeniem w całości. Tak samo chcę spróbować z królikiem. Już kruszeje w zamrażarce.
  15. Dobra teściowa, ale to nie zwalnia mnie też ze skubania. Idzie po prostu szybciej w dwójkę. Wypierzone ptaki dobrze się skubie tylko nie można moczyć za długo w za gorącej wodzie, bo przy skubaniu rwie się skóra i ptak taki podczas pieczenia nie wygląda apetycznie.
  16. zigi69 już wybrałem dorodnego bażanta 1,6 kg na przyszły tydzień do pieczenia na razie metodą pierwszą. Moja żona ma zrobiony zielnik i co roku przygotowujemy sobie własny zestaw ziół, suszymy i w słoiku czekają na swoja kolej więc mamy ich dostatek. Wiadomo, że każdy ma swoje smaki, ale najważniejsze o co mi chodziło to jak zmiękczyć mięso, aby było równie kruche jak po ugotowaniu w rosole. W czym mi bardzo pomogłeś . Po upieczeniu metodę pierwszą na pewno dam znać.
  17. Nie z uwagi na dwie rzeczy: dobra teściowa i dobrze opierzone ptaki
  18. Kolego, Twoje pomysły mnie zaintrygowały. Spodziewałem się więcej podpowiedzi kulinarnych od kobiet, które lubują się w gotowaniu. Ale twoje pomysły są odlotowe . Oj czuję, że wypróbuję wszystkie 3 metody po kolei z tym, że 3 metodę z wódką i cytryną, bo to wydaje się jak najbardziej sensowne, aby skruszało mięso. Ja próbowałem z winem wytrawnym i to mi nie przypasiło. Zreszta dziczyzna tak samo mi nie smakuje z winem wytrawnym. Jedno co dołożę do metody 1 to majeranek. Wczoraj jadłem rosół z bażanta więc dopiero w przyszłym tygodniu pierwsza próba wg metody 1. Do rosołu proponuje dać trochę cząbru górskiego
  19. Dziękuję zigi69 za 3 propozycje szczególnie pierwsza wydaje mi się kusząca do sprawdzenia. Co niebawem uczynię. Uwielbiam grzyby i dodatki ziołowe w śmietanie . Metodę 3 stosowałem i nie byłem z niej zadowolony. Mięso jego kruchość nie spełniło moich oczekiwań.
  20. Witam, Mam pytanie odnośnie pieczenia bażanta co zrobić, aby nie był taki suchy po upieczeniu. W rosole jest miękki i smakuje doskonale. Co radzicie, aby był miękki i kruchy po upieczeniu. Jednym z wypróbowanych sposobów jest obłożenie plastrami boczku, ale nie do końca sprawdza się ta metoda.
  21. Dla własnych potrzeb w tym roku miałem 100 sztuk. Co roku zwiększałem ilość, ale myślę że na 100 sztukach poprzestanę z uwagi na koszty. Obecnie wybijałem samce w ilości 60 sztuk bo szykują się do godów i walczą między sobą. Pozostawiłem tylko tyle, aby był stosunek 7 samic na 1 samca. Samce po hodowli na takim śrucie dochodzą do 1,5 kg surowego mięsa z wylęgu majowego do końca grudnia więc całkiem dorodne sztuki. A smak mięsa niepowtarzalny i co najważniejsze zdrowe chude mięsko.
  22. Ja podaję: siekane dynie z suszonymi ziołami, marchew siekaną ale to niezbyt chętnie jedzą, bardziej wolą buraczki siekane lub buraki ćwikłowe lub główki kapusty. Ale taki pokarm niezbyt nadaje się podczas dużych mrozów. No i daję im codziennie śrut wykonany z łubinu paszowego słodkiego oraz grochu z uwagi na białko, pszenicy, kukurydzy, owsa, rzepaku wraz z mieszanką minerałów dodatkowo wzbogaconą kredą (węglanem wapnia) gruboziarnistą. No i codziennie podaję jedną dużą gałąź świerku z uwagi na olejki eteryczne zawarte w igłach. Obecnie testuję przez pół roku suszone zioła w postaci zmikronizowanej (drobnozmielonej) w postaci: korzeń traganka (Astragalus), korzeń jeżówki purpurowej (Echinacea purpurea L.), korzeń lukrecji (Glycyrrhiza glabra L.), ziele bylicy piołunu (Artemisia absinnthium L.), korzeń żeń-szeń (Panax ginseng), szyszka chmielu zwyczajnego (Humulus lupulus L.), kora cynamonu (Cinnamomum zeylanicum), nasiona ostropestu plamistego (Silybum marianumL.), kłącze perzu właściwego (Agropyron repens L.), ziele drapacza (Cnicus benedictus L.), korzeń żeń-szeń (Panax ginseng), korzeń i ziele mniszka lekarskiego (Taraxacum officinale), korzeń łopianu (Arctium lappa L.), które dodaję do śrutu w ilości 2% i muszę przyznać, że tak ubarwionych i żywych ptaków nie miałem jeszcze nigdy a hoduję już 5 lat.
  23. Byłem na stronie producenta i nie wiem jak można pisać bzdury że produkt jest pochodzenia naturalnego jak używany jest aminokwas L-karnityna zwiększający przyrost masy mięśniowej, spalający tkankę tłuszczową u sportowców. Zawiera również wyciągi ziołowe naturalne ale ich ilość jest marginalna to samo dotyczy minerałów. Ja dlatego stosuję paszę własnej roboty i dodaję minerały bo bez nich dochodziło wcześniej do kanibalizmu i wydziobywania piór. Ja mam wolierę 150 m2 i około 120 bażantów i wcześniej miałem ogromny problem z upierzeniem ptaków wydziobywały sobie nawzajem pióra nie mówiąc o agresywności między sobą. Od kiedy stosuję minerały organiczne temat zniknął. Należy pamiętać, że sole organiczne cytryniany, glukoniany, mleczany itp związki magnezu, potasu, wapnia są w minimum 90% przyswajalne przez zwierzęta. Są to naturalne surowce występujące w przyrodzie w warzywach, owocach i roślinach, ale z uwagi na zapotrzebowanie są również syntetycznie syntezowane co nie sprawia że są od razu szkodliwe. Przez co nie trzeba je faszerować dużymi ilościami związków mineralnych nieorganicznych jak węglany, chlorki itp. gdzie ich przyswajalność jest znikoma od 5 do 16%. Ptak więcej zjada treściwego pokarmu, a nie faszeruje się minerałami. I podstawa to zielonka, a w okresie jesienno-zimowym ja polecam zioła sproszkowane. Ja mam opracowanych kilka mieszanek na: oczyszczanie z toksyn, odporność, trawienie, oddech, krążenie, na choroby skórne, stres i muszę powiedzieć że bardzo się sprawdzają. Oczywiście mieszam je z własną robioną paszą. ja nie uznaję kupnej z uwagi na dodatki: mączka kostna i laktoza odpad z produkcji twarogów zapisana w składzie na etykiecie pod nic nie kojarzącą nazwą węglowodany. Jak już wcześniej wspomniałem nie ważne ile dajemy ale co.
  24. Wydziobywanie piór i okaleczanie się jest wynikiem tego że młodzieży jest za dużo w pomieszczeniu. Często oprócz wydziobywania piór dochodzi do kanibalizmu. Ja mam kilka metod: - pierwsza to aby patki się nie nudziły dwa razy w tygodniu zmieniam świeżą słomę w nich są plewy które zajmują ptaki. - w pomieszczeniu mam porobione grzędy na różnych wysokościach aby miały możliwość fruwania no i oczywiście należy je o ile jest ładna słoneczna pogoda po drugim tygodniu stopniowo wypuszczać na zewnątrz na parę godzin. Oczywiście warto mieć taką wolierkę połączoną z pomieszczeniem aby łatwo było je zagnać spowrotem. - po 3 tygodniu warto im w dwa rogi wkładać po 2-3 gałązki świerku to zajmuje ptaki, a igliwie jest też konsumowane przez młodzież i ma dobre działanie trawienne - no i należy pamiętać po 5 dniach należy podawać im posiekane na drobno pokrzywy i krwawnik Poranione ptaki najlepiej nakropić jodyną rany kupioną w aptece. Jest ona gorzka przez co zniechęca młode do dalszego wydziobywania, a dodatkowo dezynfekuje rany i nie trzeba przez to odseparowywać młode co jest też kłopotliwe i kosztowne. No i ja po 5 tygodniu zakładam bażantom nasadki holland co ogranicza widoczność i sprawia że dzioby są odpowiednio przez ptaki oczyszczane. Nasadki na dzioby nie polecam. Zalega w nich pożywienie stare,które może być przyczyną wielu chorób.
  25. Nieważne jest jakiego producenta witaminy i minerały się używa ja np. kupuję Dolfos DN 2,5%. Najważniejsze jest w jakiej formie są podawane przede wszystkim minerały większość producentów stosuje minerały w postaci chlorków bo są najtańsze, ale ich przyswajalność jest na poziomie maksymalnie 10%. Więc stąd bierze się, że ptaki mają braki w minerałach. Ja stosuje mieszankę Dolfos DN ponieważ mają sole w postaci siarczanów. Wydziobywane piór między innymi z grzbietów jest w dużym stopniu związane z tym, że ptaki mają braki w uzupełnieniu pierwiastka w postaci siarki. Druga sprawa, że większość producentów stosuje sole mineralne w postaci wspomnianych chlorków, ale i węglanów, itp. siarczanów to jeszcze zrozumię z uwagi na siarkę. Przyswajalność soli nieorganicznych jest na poziomie maksymalnie 10% i stosowane są przez producentów tylko z uwagi na niskie ceny surowców. Dlatego ja zakupuję wapń i magnez w postaci soli organicznych np. cytrynianu magnezu i cytrynianu wapnia, których przyswajalność jest na poziomie 90%. Mieszam magnez z wapniem w ilości wagowej 1 do 4 i tej mieszanki w ilości około 5 kg dodaję na 100 kg mieszanki paszowej (śrutu) wykonanego z mieszanki zbożowej. Magnez w takiej ilości zwiększa przyswajalność wapnia przez zwierzęta. Ptaki nie zapełniają sobie żołądka i jelit mało przyswajalnymi minerałami nieorganicznymi jak węglany wapnia itp. Ja nie kupuję gotowej paszy z uwagi na skład jak widzę mączka kostna, laktoza odpad z mleczarni z produkcji serów i twarogów to ja za taka paszę dziękuję, Dlatego u znajomego rolnika robię sobie co jakiś czas własną paszę na 260 kg gotowej mieszanki: 50 kg łubinu słodkiego (z uwagi na dużą zawartość białka), 100 kg pszenicy, 50 kg kukurydzy, 30 kg owsa , 10 kg łuskanego słonecznika lub rzepaku oraz 6 kg mieszanki suszonych ziół w postaci proszku zawierających kozieradkę, krwawnik, pokrzywę i 10 kg minerałów w postaci cytrynianu wapnia i magnezu oraz 5 kg gotowej mieszanki dolfos DN 2,5%. W okresie jak jest dostępne zielone to codziennie należy je podawać (mlecz, koniczyna, krwawnik, pokrzywa itp). należy pamiętać, aby było krojone. Jesienią podaję dynie, buraki pastewne, buraczki,marchew,kapustę najlepiej siekane na drobno i raz w miesiącu można podawać twaróg. Mi na takich mieszankach od maja od wylęgu do grudnia samce bażantów osiągają masę na czyste mięso minimum 1,5 kg, a zdarzają się 2 kg sztuki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.