edgar9 Opublikowano 1 Kwietnia 2007 Opublikowano 1 Kwietnia 2007 Witajcie! Dziś miałem przygodę niebywałą. Otóź, gdy oporządzałem moją wolierę, przez nieuwagę nie domknąłem furtki. Zanim się obejrzałem, kogut, głowa haremu moich bażantów, wyszedł sobie na wolność.Serce podskoczyło mi do gardła gdy zauważylem, że ten w najlepsze pałaszuje sobie już pasze z kurami. Ale powoli, wydając łagodzące tui-tui-tui, wyszedłem z woliery, zaszedłem go od tyłu. Powoli poganiałem go. W ten sposób zagnałem spowrotem do woliery. Nie ukrywam, gdyby ten bażnat uciekł, byłoby cięzko z moja hodowlą Ale z drugiej strony sobie myślę, czy mój bażant nie jest zbyt oswojony. Przecież dziki, gdyby tylko zobaczył człoieka to by uciekał gdzie pieprze rośnie. A ten jednak to już bardziej zachoywał się jak zwykła kura... Nie mniej jednak, ciesze się, że jutro też będę oporządzał jego stadko. Cytuj
Kurak Opublikowano 2 Kwietnia 2007 Opublikowano 2 Kwietnia 2007 Łe chłopie, u mnie to standat że coś mi ucieka, a i tak zawsze to łapie. Koguty zachowują się w czasie okresu godoweg specyficznie, bo taki numer to z kurką by Ci raczej nie przeszedł. Cytuj
edgar9 Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Nie wiem, czy by mi z kurką wyszedł czy nie wyszedł.Wolę nie próbować Mówię wam, serduch miałem w gardle Cytuj
młody Opublikowano 12 Kwietnia 2007 Opublikowano 12 Kwietnia 2007 ja nie mam tyle sczęścia, moze to kwestai oswojenia. Raz wyskoczyła mi z wolierki. Było tylko frrrruuuuuuuuu i do widzenia:( Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.