bastek13334 Opublikowano 4 Marca 2010 Opublikowano 4 Marca 2010 Witam.Chciałem się poradzić w przykrej sprawie.W ubiegłym roku, tzn.2009, w kwietniu zakupiłem bażanty złociste odmiany lutino, samca i dwie kurki oraz parę kuropatw czerwonych.Ptaki piękne, woliera duża, świeży żółty piach jako podłoże... Następnie odrobaczyłem całe stadko...Ptaki zaaklimatyzowały sie, było mozna dostrzec pierwsz toki..W miesiąc później u kuropatw wystąpiło kichanie (...i to był jedyny zauważony objaw)... padła najpierw samica kuropatwy, 2 tygodnie później samiec... padłe paki miały bardzo dobre umięsnienie, do ostatniego dnia wykazywały dobry apetyt i aktywność. Sekcja nie wykazała zmian wewnętrznych (zaprzyjazniny zootechnik )... Bażanty również później kichały... jednak żaden nie padł...Podałem im doxycyclinum w kilku dawkach i jak ręką odjął.Moję pytanie jest następujące: czy ktos moze miał podobny problem...?Podejrzewałem kokcydioze (możliwa)... Mozliwe, że szerokie spektrum działania antybiotyku pomogło...Bardzo szkoda mi jest straconych kuropatw, wydawało się ze można sie doczekac ładnego potomstwa po nich... Chciałbym jeszcze raz zakupć w tym roku nową parę, ale nie chce znów ponieść klęski...Proszę o porady.Pozdrawiam wszystkich Hodowców... Cytuj
Bodzio Opublikowano 4 Marca 2010 Opublikowano 4 Marca 2010 Na początku pomyslał bym że to syngamoza, ale skoro zootechnik wykluczył robaki w tchawicy to nie jest więc to, poza tym odrobaczałeś. Ale skoro antybiotyk pomógł czyli była to choroba bakteryjan, celował bym w Mykoplazmoze i to z dużą pewnością. Zobacz tutaj: http://www.bazanty.pl/hodowla_bazanta_choroby_bazantow_mykoplazmoza.php. Wszystko się zgadza. Cytuj
rapit Opublikowano 5 Marca 2010 Opublikowano 5 Marca 2010 Zgadzam się z Bodziem, ale nie życie mnie nauczyło że nie należy być bardzo pewnym, wiele chorób ma podobne objawy. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.