glucki94 Opublikowano 20 Lipca 2011 Opublikowano 20 Lipca 2011 Witam was wszystkich. mam pewien probem. dostałem od kuzyna jaja bazanta do wylegu i wykluło sie mi piec małych barzanikow. wszystko bylo dobrze dopóki nie zaczeły mi zdychac jeden jednego dnia drugi drugiego itd. jestem ciekaw co mogło byc przyczyna ich smierci i zastanawiam sie czy zmarły z mojej winy czy przez jakas chorobe. otoz zaobserwwałem u nich to ze przed smiercia zostawały w tyle czy na boku nie chciały nic jesc i skrzydełka im opadywały, a przed samą smiercia otwierały dzióbki tak jak by niemogly złapac powietrza i niemiały sily utrzymac rownowagi. prosze waz pomozcie mi bo chcial bym bardzo wiedziec co sie stało i zjakiej przyczyny zgory dziękuje za odpowiedzi pozdrawiam. Cytuj
mark Opublikowano 21 Lipca 2011 Opublikowano 21 Lipca 2011 Kolego zbyt mało informacji.Co dawałeś jeść pić? Gdzie przebywały bażanty? Bardzo ważne u małych bażantów jest: Co jedzą piją i temperatura. Cytuj
glucki94 Opublikowano 22 Lipca 2011 Autor Opublikowano 22 Lipca 2011 do picia dawalem im wode do jedzenia to przenica oterby jajko pokrojone gmale dzdzownice pokrzywami pokrojonymi i mrowkami ale ani mrowek ani dzdzownic nie jadły na noc zamykałem ich z kwoka w klatce a w dzien jak była ladna pogoda to do klatki na dwor zeby podziobaly cos. temperatura niewim jaka byla ale mysle ze pod kwoka byla odpowiednia. Cytuj
mark Opublikowano 25 Lipca 2011 Opublikowano 25 Lipca 2011 Kolego do picia woda przegotowana w pierwszych tygodniach. A jeszcze lepiej co drugi dzień kawa zbożowa [zapobiega biegunce]. Mrówki ok dżdzownice nie jajka zbędne moim zdaniem. Karma jak dla małych kurczaków zielonka taka jak krwawnik mlecz. Pod kwoką powinno być im ciepło. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.