Witam!!! Koledzy, wiadomo zima bardzo sroga. Zwierzaki podchodzą coraz bliżej domostw. Mam problem, dziś wszedł mi bażant ze swoją kurą na posesję i w jednym takim miejscu zaplątał się (stara klatka po królikach w kacie posesji zarośnięta pokrzywą i innym badziewiem.) Fakt moje niedopatrzenie, nieposprzątałem). Bażanciki uznały chyba że to dobra kryjówka. Rano usłyszałem jak się coś szamocze. Kura wyszła a bażant już nie. Wyplątałem biedaka, ale ma uszkodzoną glowę i zgubił cały ogon. Wsadziłem go do klatki, ranę zdezynfekowałem. Teraz pytanie? - przetrzymać go czy wypuscić na wolność, (ogólnie dość żywy - ale wiadomo mozliwe że ze strachu). Kura uciekła, i martwie się co bedzie z nią bez jej koguta - Klatka ma wymiary 120x80x80, wiem że za mała, ale na dzień dzisiejszy nie mam większej. Proszę o podpowiedzi. Wiadomo poszukać zawsze można w necie. Lecz w tym wypadku potrzebuje konkretnej pomocy, a nie domyslania się i robienia prób na zwierzaku Licząc na odpowiedź pozdrawiam serdecznie Kulesz