Skocz do zawartości

kogut

Użytkownik
  • Postów

    246
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kogut

  1. kogut

    Woliery

    Z drewna napewno będzie łatwiej i taniej, z drewnem poradzisz sobie napewno sam, ze stalą jest taki problem ze trzeba pospawać, jak umiesz sam spawać to nie ma problemu, ale jak nie masz takiej umiejętności to też problem. Wiele wolier robionych przez domorosłych hodowców jest udowane z dostępnych materiałów, troche starej siatki, na sklpienie stara sieć rybacka, drzwi to stare drzwi od chlewu itp, Moze nie wygląda to efektownie ale bażanty nie mają tendencji do skarżenia się na estetyke . Myśle że nie jest tutaj problemem czy woliera jest z drewna czy metalu, poprostu ma być zrobiona tak żeby posłużyła, była na tyle mocna by zabłakany pies nie dostał się do środka, a zimą nie zawaliła się pod ciężarem śniegu.
  2. kogut

    24 DNI

    Jak dużą fermę to nie warto ale jak, małą hobbystyczną na początek wystarczy prsoty inkubator. Acha jeszcze jadna rzecz. Jaja po 21 dniu należy zostawić w spokoju i nie wolno ich odwracać, jak dobrze przeprowadzisz inkubacje to wszystkie wyklują się w ciągu 24h. Warto też prześwietlać jaja po po 10 i 20 dniach tak by wyrzucić te z których nic się nie wykluje, szkoda by zajmowały miejsce.
  3. kogut

    Woliery

    Co do opłacalnosci to jest to temat rzeka, jednym się opłaca mały sklepik spożywczy, a inni mają sieć hurtowni i bankrutują. Proponuje na początku nie myśleć o zyskach tylko o przyjemności, jak nabierzesz doświadczenia to sam ocenisz jak to się opłaca. Pozdrawiam
  4. kogut

    Woliery

    Trudno mi powiedzieć co lepsze, moze kura bażancia wychowująca młode to sposób bliższy naturze jednak, z doświadczenia wiem, że próba wysiadywania jaj w wolierze z 5 kurami o powierzchni 25mkw raczej napewno nie zakończy się sukcesem. Poprostu te kury, które usiądą na jajach bedą nekane przez te co nie siedzą, u mnie zakończyło sie to kleską i niec się nei wykluło, nie mówie że tak musi być i u Ciebie. Lepiej chyba jest podkładać jaja do kur kwok zwykłych, np. silków lub liliputków, dobrze sie opiekują i dobrze siedzą na jajach. Jak taka kurka ma spokój to bez problemu wysiaduje komplet jaj. Dodatkowa opcja to inkubator, mały można kupić już za kilkaset złotych, problem tylko taki że wszystkiego trzeba samemu dopilnować, i jak zaniedbasz to całą partię zmarnujesz. Dokładnie podobnie jest jak juz sie wyklują trzeba pilnować dogrzewania bo małe bażanty bardzo łatwo sie przeziębiają i zdychają.
  5. kogut

    Woliery

    Zasadniczo nie ma żadnych większych przeciwskazań by w tej samej wolierze raz przebywały młode innym razem dorosłe z dwoma małymi ale: 1. Oczywiście bażanty nie bedą mieszane młode ze starymi, bo inaczej stare bażanty mogą nawet uśmiercić te młode, a w najlepszym przypadku wyskubią im grzbiety z piór. 2. Trzeba pamiętać by od starych ptaków młode nie zaraziły się chorobami, które dla starych są nie groźne a mogą u młodych mogą być śmiertelne. Zalecałbym wstępną dezynfekcję przed zmianą (przedewszystkim przed wpuszczeniem młodych) i okrasie karencji, czyli najlepiej po "wyrzuceniu" z woliery starych bażantów, zdezynfekować podłoze, i cały wystruj (wiadomo dokładnie się tego nie zrobi, ale można spryskać wirkonem jest niegroźny dla żywych stworzeń), przekopać podłoże i posiać np zboze tak by młode miały świeżą zieleninkę. Pamiętaj, że młode bażanty potrzebują odpowiednich warunków temperaturowych, nie napisałeś czy będziesz wychowywał je z kwoką czy z inkubatora i dogrzewał je bedziesz lampą. Jeżeli lampą to musisz przewidzieć konieczność zapewnienie sztucznej kwoki, zamykania bażancików na noc by nie zmarzły itp.
  6. Mam takie pytanie, czy w jakiś specjalny sposób przygotować inkubator na zimę, jak go przechowywać. Moze to dziwne ale mam taki stary drewniany, dostałem go w prezencie, a chciałbym żeby jescze kilka lat pośmigał, a orzedewszystkim był gotowy do sezonu 2007.
  7. WItaj edgar, Z budką to ty sobie daj spokój, generalnie nie jest to może zły pomysł ale do takich rzeczy trzeba się zabierać znacznie wcześniej bo jak teraz im to wstawisz to one i tak za nic do środka nie wejdą. Wiem to z własnego doświadczenia, narobiłem się zeszłego roku, zrobiłm piekną budkę wykończoną trzciną i witkami brzozowymi, jaz z Cepeli, była taka super, że aż sam chętnie bym w niej zamieszkał ale co z tego jak bażanom nie przypadła do gustu. Najlepsze są chyba sprawdzone i jak najbardzie naturalne elementy wystroju, gęste gałezie krzaki, chroniace od wiatru. W takich warunkach najlepiej sie bedą czuły.
  8. Podpisuje się pod tym co napisała Iza, mrówki a szczególnie ich jaja to wielki przysmak dla bażantów. Troche mnie jednak dziwi fakt, iż mrówki zalęgły się w wolierze obsadzonej przez bażanty. U mnie wyglądało to w ten sposób, że mrówki zalęgły sie w wolierze gdzie nie było bażantów, ale jak już je wpuściłem, to mrówki natychmiast się wyniosły, tzn te które zdążyły:) przed tym jak skonsumowały je bażanty. Może twoje bażanty wcale nie są osowiałe, jest teraz taki okres, zmiana pogody temperatury że ptaki róznie na to reagują. Jest to też okres kiedy słabia się odpornosć i czepiają się ich różne choroby np. mykoplazmoza. Myślę że nie stanie się nic złego jak zaaplikujesz im dawkę leku, polecam latecin kilka złotych za opakowanie, powinno pomóc a napewno niezaszkodzi. A co do mrówek to tak szybko sie wyniosą jak szybko sie zalęgły, zapewniam.
  9. Tak to bardzo przykra sprawa, sam nie przechodziłem przez tego typu sytuacj ale widziałem spustoszenie u kolegi jakie zostawił lis. Wniosek z tego jest taki, że nie ma co osczędzać na zabezpieczeniach, i chodzi mi głównie o czas i prace, bo zazwyczaj nie chce się wykopać odpowiednio głębokiego dołu-fundamentu. Bo ja załatwiłem to praktycznie bezkosztowo, miałem dużo starego gruzu- płyt po starym płocie. Kupa roboty ale wygląda chyba na dobrą robotę , a i zbędnego gruzu który mi zalegał się pozbyłem. Uważam że mozna wkopać siatkę, płyty betonowe, poukładać zwarcie stare cegły, pustaki. Często w gospodarstwie jest dużo zbędnych gratów, np star blachy jakieś płyty itp. Zawsze pozostaje też zabezpieczenie elektryczne, zwykły pastuch włączany na noc. No ale Wiciu, początki bywają trudne, ja bym sie nie zniechęcał bo trudności jest wiele, tutaj wiadomo co zrobić wzmocnić fundamenty i lepiej zabezpieczyć woliere. Gorzej jak przychodzą problemy w postaci jakiegoś choróbska i wtedy to nawet niejeden weterynarz nie wie co zrobić.
  10. Czytałem o jakiejś wielkiej hodowli, tak teraz poszukalem i znalazłem nawet dane: Łowiecka Korporacja Eksportowa Maniszewo Sp. z o.o. z siedzibą w Maniszewie, 69-114 Kowalów. Jak co to spróbuj się z nimi skontaktować. Coś też wyczytałem na stronie www.bazanty.pl, hodowla w Klonie skoro hodują taką liczbą bażantów to moze też wysyłają zagranice.
  11. Wade genetyczną bym wykluczył, nawet nie brał bym jej pod uwagę. Pozostaje karmienie, czy jesteś pewny iż dajesz swoim bazantom dobrą paszę. Tak poczytałem w książce i jezeli przesadziłeś z białkiem - np dawałeś za dużo mięsa, to może być to ten właśnie problem. Dolegliwość ta nazywa się dna moczanowa lub coś w tym rodzju, i w mądrej książce napisali, że to właśnie zła dieta za dużo białek powoduje takie skutki. Mogę się oczywiście mylić.
  12. Jestem z Wrocławia, Tutaj nie ma problemu ze spotkaniem bażanta, nad rzeką prawie w centrum miasta (przy mostach jagielońskich) nie ma problemu ze spotkaniem bażantów, mają swoją "ostoje" na grobli gdzie ludzie raczej się nie kręcą. Czasami jadąc rowerem wzdłuż rzeki trzba mocno uważać aby jakiegoś nie rozjechać
  13. Bażanty, kury i inne ptaki ozdobne towarzyszą zawsze wystawie gołębi, sam byłem na początku tego roku we Wrocławiu w chali ludowej. Gołębaimi się nie bardzo interesuje ale miło było pooglądać. Były też kury, bażanty i inne ptaki. Podobno na polagrze też można jakieś zwierząta pooglądać, ale sam nie widziałem. PS. DO ADMINA Moze by zrobić oddzielną sekcje na forum, np "O wszystkim i o niczym..." na takie właśnie tematy, bo nie bardzo on pasuje do forum: Inkubacja i wylęgi}:
  14. Większość roślin z jakimi bażanty mają do czynienia, tym bardziej tcyh z których mogą conieco kożystać: jerzyny, głogi, dzikie jabka, gusze i śliwki są rzeczywiście kolczaste, jednak widomo w przyrodzie w otwartej nieograniczonej przestrzeni nie muszą się pakowac tam gdzie je coś pokaleczy. Sam mam w sojj wolierze pień akacji który co roku wypuszca pędy, pędy są idealna świeżą zielonką dla bażantów, gola ją jak trzeba. Raz tylko zaobserwowałem by jakis bażant zakulał, obserwowałem go ale szybko mu przeszło. Tak wiec jeżeli miałbym Ci radzić to pozostaw krzaki w spokoju bażanty bedą miały z nich wiecej pożytku niż ewentualnej szkody. Ale jakbyś chciał coś dosadzać to lepiej wybrać bardziej przyjzne krzaki bez kolców.
  15. Tak też czytałem ze moze być 20 kurek na koguta. Hmm niezłłe gniazdko. Ale skąd taka informacja, kto to sprawdził. Chyba że istnieją takie goguty których moce przerobowe są zadziwiające. Ja jestem zdania ze przynajmniej u bażantów łownych to 5kur na koguta to optimum. Raz pozwoliłem sobie na próbe dałem 8 do 1 i wyszło 30% jaj pustych. Pozdrowionka
  16. Pamiętam, że jacyś producenci się oferowali kiedyś na allegro, teraz może już się nie ogłaszają bo to już nie sezon. Widziałem też jakieieś używane inkubatory.
  17. Czy spotkaliście się kiedyś z odmianą bażanta łownego o nazwie węgierski? Klient mnie ostatnio pytał i kurcze nie wiem.
  18. Moim zdaniem problem dzoibania nie leży w ptakach, tylko w złym żywieniu, zagęszczeniu itp. Spróbuj wyeliminować najpierw przyczyny, moze osłonki okażą się zbędne.
  19. Ja to te książki to bym między bajki włożył. Poczytałem troche książek i wyczytałem że np na 1 koguta u łownych moze przypadać 20 kurek. To chyba ten kogut musiałbybyć po wiagrze Co do wykluwania tomoim zdaniem w inkubatorze nigdy nie panują super jednakowe warunki, oczywiście zależy jaki inkubator masz. Wiadomo ze w rogu mozę być temperatura np o 0,1 stopnia niższa i już masz opóźnienie kilka godzin opóźnienia - tak mi się wydaje. Ale faktem jest że te ostatnie niedobitki- kiepsko się klujące są najsłabsze albo wogóle sie nie wyklują. Ale jestem zdania jak przedmówca że trza dać sie wszystkim wykluć.
  20. Też spotkałem się z tą przypadłością, czasami i moim pisklakom się ona przytrafia. Jak kiedyś wyczytałem spowodowana jest ona głównie brakiem witaminy D, a z tego co pamiętam jakiejś jej rodzaju. Wiadomo że do jajka nie włoży się żadnej witaminy:) czyli jeżeli występuje to nagminnie to znaczy ze chyba dorosłe bażanty są źle karmione. Próbowałem kiedyś prostować palce, owijając tasiemką klejącą tak by były proste, ale skutki były raczej mizerne, coś tam to zawsze pomagało ale te plasterki spadał, krzywiłyt sie itp. Teraz jak mi sie coś takiego trafi to za namową znajomego lekarza (takiego zwykłego od ludzi:) podaje mieszankę witaminową taką co zwiera dużo witamin d, muszę powiedzieć że jak sie da odpowiedznio szybko to widać postępy, a mniejsze wady leczą sie nei do poznania. A poza tym nawet jak bażant wyrośnie i ma krzywe palce to wcale go to nie dyskryminuje, maiłe jednego takiego koguta kiedyś z krzywymi pazurami, nie zamienił bym go na żadnego innego.
  21. Zgadzam sie, gatunek chyba nie ma wiekszego znaczenia, chodzi oczywicie by to byl bazant obrozny. I tak nie ma chyba w Polsce bazanta obroznego czystej krwi, one tak latwo sie mieszaja miedzy soba ze aktualnie wystepuja zarowano na wolnosci jak i w hodowlach mutacje kilku podgatunkow.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.