Strona 1 z 1

problem z wylęgiem

PostWysłany: Niedziela, 29 Maj 2016 15:12
przez bambalamba
Witam mam problem polegający na niewykluciu śię ani jednego pisklęcia w inkubatorze jest 24 dzień inkubacji i nadal nic temperatura wacha śię od 35do36 stopni jedynymi mankamentami podczas procesu inkubacji były w 2 dniu inkubacji wzros temperatury do 39 stopni i w usmym dniu spadek do 28stopni spowodowany przerwą w dostawie prądu
proszę o szybką odpowieć

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Sobota, 25 Czerwiec 2016 8:55
przez kunek
temperatura powinna być w granicach 37-38 stopni, jak jest przerwa w dostawie prądu to inkubator można przykryć kocem i obłożyć butelkami z gorącą wodą żeby utrzymać ciepło , jak są zbyt duże wahania temperatury to nic się nie wylęgnie

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Środa, 11 Styczeń 2017 20:26
przez danielo22
Czyli jak będą wahania temperatury to nic może się nie wykluć już w ogóle?
Czy po prostu trzeba dłużej poczekać?
No, bo wtedy jajka są chyba do wyrzucenia jeśli wylęg się nie powiedzie.

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Czwartek, 12 Styczeń 2017 8:22
przez kunek
Jak temperatura spadnie raz czy dwa to nic się nie stanie, ale jak będą duże wahania temperatury to zarodek obumrze i nic się nie wylęgnie.

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Czwartek, 12 Styczeń 2017 12:42
przez donald997
Kunek ma racje, raz czy dwa jeszcze wylęg powienien się udać. Ale jak notorycznie będą niedogrzane jaja to wogóle nic, do prawidłowego rozwoju zarodka musi być zapewniona temperatura i to dlatego.

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Wtorek, 17 Styczeń 2017 20:51
przez danielo22
Warto mieć na zapas dodatkowe ewentualne zasilanie, skoro zarodek jest wrażliwy na wahania temperatury.
Wtedy nie ma co się martwić,że braknie prądu i jajka będą bezpieczne.

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Wtorek, 31 Styczeń 2017 9:16
przez gregor588
jak zabraknie zasilania, to warto obłożyć czymś ciepłym inkubator, raz miałem taką sytuację, że prądu nie było przez kilka godzin, to położyłem termofor nakryłem kocem i myślę że to coś dało, bo ładnie się wylęgły, ale spadek temperatury to naturalna sprawa, bo jak kura wysiaduje jajka to też nie siedzi cały tylko czasem schodzi

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Wtorek, 31 Styczeń 2017 15:12
przez marcinnor
Myślę, że w przypadku braku zasilania mógłby również przydać się koc termiczny. Koc ten zatrzymuje ciepło i dobrze izoluje. Złożony nie zajmuje prawie miejsca, więc warto mieć go pod ręką.

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Środa, 01 Luty 2017 9:44
przez donald997
Zależy też przez jaki czas jest ta awaria dostawy energii elektrycznej, czasem zdarza się, że kilkanaście godzin. Ale z reguły to ok 2-3 godz (przynajmniej u mnie) wtedy wystarczy ten koc lub termofor z ciepla woda :)

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Wtorek, 07 Luty 2017 11:15
przez Jan77
Zawsze tez blisko grzejnika można postawić taki zawinięty w koc i inkubator. U mnie kiedyś pół dnia prądu nie było. Postawiłem koło piecyka inkubator, okryłem kocem i jakoś ta temperatura wewnątrz nie spadła dramatycznie. Wylęg też nie był po tej akcji najsłabszy bo 23 zdrowe pisklaki na 40 jaj.

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Czwartek, 16 Luty 2017 8:35
przez donald997
Przy piecu znowu moze byc z kolei za gorąco. W każdym bądź razie trzeba pilnować żeby inku miał zapewnioną odpowiednią temp. w pomieszczeniu to jest główny parametr udanej inkubacji :D :D

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Poniedziałek, 05 Czerwiec 2017 10:35
przez moniacha
Witam. Jestem zupełnym laikiem jeśli chodzi o bażanty. Nasza kurka - kura czubatka uparła się żeby wysiadywać jajka. Mąż podłożył jej 15 bażancich jaj.Siedzi na nich od 08 maja.Kilka wcześniej zostało wyrzuconych- nie były zalężone. Cztery ruszają się w ciepłej wodzie. Jednak nie zaczęły się wykluwać. Dziś jet 29 dzień od kiedy kurka je wysiaduje. Czy to normalne ? Co robić?

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Poniedziałek, 10 Lipiec 2017 13:33
przez mieciu1988
Średnio czas inkubacji jaj bażancich to 28 dni, ale no wiadomo to jest czysto teoretyczna liczba, może się zdarzyć, że będzie to tez 29-30 dzień. ALe jeśli w 29 dniu nic się nie dzieje to można już przypuszczać że coś jest nie tak i pisklaki nie wyklują się.. Może kwoka zaziębiła jaja?

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Środa, 16 Sierpień 2017 9:39
przez kamilm784
Polecam inkubator bio-eggs.
https://www.bio-eggs.com/www.bio-eggs.c ... -PD60-H/78
Ja osobiście posiadam ten model i jestem zadowolony. Inkubacja przebiega prawidło bez żadnych komplikacji. Polecam.

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Czwartek, 17 Sierpień 2017 7:49
przez marcinnor
Ja do pierwszej inkubacji sam zrobiłem inkubator :D Czytałem wiele wpisów po różnych forach. Jednakże nie byłem zadowolony z rezultatów aż w końcu kupiłem gotowy model (mój się zepsuł). O ile dobrze pamiętam wydałem za nowy inkubator ok 400zł z gwarancją. Mam go juz 1,5 roku i jak na razie wszystko gra :) A wracając do pytania -moniacha jak udał się wylęg ?

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Poniedziałek, 21 Sierpień 2017 11:23
przez Pio45
Niestety u mnie też zdarzały się kwoki z instynktem i nic nie było z lęgów, mimo, że sprawdzałem, że zarodek był.... Teraz podkładam niektórym niezalężone, a lęgnę sztucznie w inkubatorze

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Piątek, 08 Wrzesień 2017 6:15
przez rolniczka585
Ja też lęgnę sztucznie. Naturalnie marne efekty, a szkoda. W sezonie przez burze nie mieliśmy prądu kilka godzin, ale tak jak koledzy powyżej termofor i koc i daliśmy radę, choć stres był. W przyszłym roku spróbuję jeszcze z przepiórkami.

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Sobota, 10 Marzec 2018 9:15
przez rolniczka585
Pomocy! Jedna ze skorupek pękła. Do końca inkubacji jeszcze kilka dni. W środku jest kurczaczek. Czy da się go uratować?

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Wtorek, 13 Marzec 2018 15:52
przez stasiu77
Czy skorupka tylko nadpękła, czy widzisz tam co jest w środku?

Jak dla mnie możesz zostawić wylęgnie się lub nie, najwyżej będziesz musiała niestety zutylizować... :(

Re: problem z wylęgiem

PostWysłany: Czwartek, 12 Kwiecień 2018 6:57
przez rolniczka585
Kurczak uratowany! Dokleiłam skorupkę z innego jajka delikatnie na wosk.