Strona 1 z 1

Inkubatory - skuteczność wylęgu?

PostWysłany: Środa, 02 Styczeń 2013 8:58
przez dominikp64
Witam wszystkich w nowym roku 2013. Zbieram się do zakupu inkubatora do domowego użytku. Mam pytanie do osób, które już korzystają parę lat z tych urządzeń jak wygląda skuteczność wylęgu piskląt? Ile procentowo udaje się proces sztucznego inkubowania jaj? Czy możliwe jest uzyskanie 90-100% skuteczności? :shock: :?:

Re: Inkubatory - skuteczność wylęgu?

PostWysłany: Czwartek, 03 Styczeń 2013 8:56
przez Pio45
Oj 100% to nigdy nie miałem, zazwyczaj tak ok.80%, jak jest w granicy 90% to bardzo dobrze. Wiesz w sumie lęgi od wielu rzeczy zaleza - jakości jaj, wentylacji, wilgoci i ciepła w komorze, jak sie czegos nie dopilnuje to juz klops

Re: Inkubatory - skuteczność wylęgu?

PostWysłany: Piątek, 25 Styczeń 2013 9:15
przez sputnik
No i nie wszystkie jaja są zalężone ;)

Re: Inkubatory - skuteczność wylęgu?

PostWysłany: Poniedziałek, 28 Styczeń 2013 11:20
przez garzew2
Wiesz. 90% to może osiągają duże profesjonalne fermy czy stacje hodowlane gdzie nad wylęgiem czuwa cały sztab specalistów i mają najlepszy sprzęt do inkubacji bo tam każdy procent to są straty liczone e tysiącach sztuk.
W domowych warunkach uzyskanie skuteczności rzędu 80-85% to jest sukces. :lol:

Re: Inkubatory - skuteczność wylęgu?

PostWysłany: Wtorek, 29 Styczeń 2013 8:36
przez dominikp64
Dzięki za odpowiedzi. Jeszcze jedno pytanie czy możliwe jest, że inkubator mógł przegrzać zarodki w jajkach. Znalazłem w Internecie taką historie, że mimo iż temperatura była odpowiednia dla drobiu ok.37,5C to wszystkie jajka poszły na straty. W środku były już rozwinięte pisklęta tylko się podusiły zanim zaczęły się wykluwać. :?:

Re: Inkubatory - skuteczność wylęgu?

PostWysłany: Wtorek, 29 Styczeń 2013 12:59
przez zigi69
dominikp64 napisał(a):Dzięki za odpowiedzi. Jeszcze jedno pytanie czy możliwe jest, że inkubator mógł przegrzać zarodki w jajkach. Znalazłem w Internecie taką historie, że mimo iż temperatura była odpowiednia dla drobiu ok.37,5C to wszystkie jajka poszły na straty. W środku były już rozwinięte pisklęta tylko się podusiły zanim zaczęły się wykluwać. :?:


Jeśli pisklaki były całkowicie rozwinięte to raczej ja jako przyczynę niewyklucia obstawiłbym złe karmienie kur w czasie nieśności, co spowodowało że pisklaki były za słabe aby przebić skorupki.
Tak na marginesie przypominam ze w tym momencie powinno się już dodawać paszy do karmy bażantom aby później nie było niespodzianek w czasie lęgów.